Srogi rewanż za 2023 rok i nieudany powrót
Między ekstraklasą a I ligą
Bruk-Bet Termalica Nieciecza i Puszcza Niepołomice w poniedziałek spotkały się w walce o punkty po raz pierwszy od 11 czerwca 2023 roku. Wówczas w finale baraży o ekstraklasę tryumfowali goście i wywalczyli historyczną przepustkę do elity.
Zespół Tomasza Tułacza funkcjonował wśród najlepszych przez dwa lata, a jego miejsce zajął Bruk-Bet, który jako beniaminek nie utrzymał się na powierzchni i ekspresowo wrócił do I ligi.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza na podium
19 października w pierwszoligowym boju lepsze były Słonie z Niecieczy, które wygrały z niepołomickimi Żubrami 2:0. Wynik mógł jeszcze podwyższyć Kamil Zapolnik, ale jego strzał z rzutu karnego obronił Filip Andrzejczak.
Bruk-Bet Termalica wciąż jest trzecia, ale po przegranej lidera traci do niego zaledwie punkt. W tabeli panuje ogromny ścisk. Zespoły z miejsc 1-7 dzielą zaledwie trzy punkty. Co ciekawe, Niecieczanie mają już za sobą komplet meczów z najgroźniejszymi rywalami zaplanowanymi na rundę jesienną.
Decydowały momenty
Na drugim biegunie z dziewięcioma „oczkami” na plasuje się Puszcza. Strata ostatniej drużyny do bezpiecznego miejsca nie jest duża i wynosi dwa punkty.
Trener Niepołomiczan przyznaje, że wpływ na postawę zespołu na pewno miał krótki mikrocykl. W czwartek rozgrywali zaległe spotkanie z Pogonią Siedlce, w którym zwyciężyli 3:1. Cztery dni później Tomasz Tułacz dostrzegał, że jego podopieczni nie byli w optymalnej dyspozycji fizycznej, a to też miało wpływ na obraz spotkania i końcowy rezultat.
– O wyniku meczu zadecydowały momenty – dobrych decyzji, dobrych wyborów – i piłkarskiego szczęścia. My takiego szczęścia nie mieliśmy – podkreśla szkoleniowiec.
Zauważył błędy, które udało się wykorzystać przeciwnikowi i dwukrotnie trafić do siatki. Żałował, że jego zespół nie był w stanie przekuć sytuacji na bramki. – Szczególnie na początku drugiej połowy można było zmienić niekorzystny wynik – komentuje Tułacz.
Wrócił do Niecieczy
Słodko-gorzki powrót do Niecieczy zaliczył Andrzej Trubeha, który latem po trzech i pół roku zamienił Bruk-Bet Termalikę na Puszczę. Pozdrowili go miejscowi kibice, spotkał wielu znajomych, ale jego drużyna nie zrealizowała celu.
Defensywa trzyma poziom
Maciej Jaroszewski, 19-letni obrońca Słoni, jest zadowolony, bo gospodarze nie tylko wygrali, ale w drugim domowym spotkaniu nie stracili gola. Własny stadion znów zaczyna ich być twierdzą, co nie było takie oczywiste na początku sezonu, kiedy przegrali dwa z trzech meczów w Niecieczy.
– Do przerwy średnio wyglądaliśmy z piłką i bez. W drugiej połowie już się obudziliśmy, było więcej spokoju. Dowieźliśmy ten mecz i wygraliśmy – cieszy się 19-letni defensor.
– Dobrze się rozumiemy w linii obrony i naprawdę tracimy mało bramek – komentuje.
Gdynia, Grudziądz, Legnica
Przed drużyną z Niecieczy mały wyjazdowy maraton. W lidze czekają ich spotkania w Gdyni i Legnicy, a pomiędzy nimi dojdzie rywalizacja w Pucharze Polski z Olimpią Grudziądz.
Spotkania zostały zaplanowane na 24, 27 i 31 października. Między meczami z Arką i Olimpią podopieczni Brosza nie będą wracać do Małopolski, dlatego trenerzy zabiorą większą liczbę zawodników.
– Noc po meczu z Arką spędzamy w Gdyni, w niedzielę po południu kierujemy się już w kierunku Grudziądza. W poniedziałek planowany jest lekki trening, a we wtorek mecz – zdradza w rozmowie z LoveKraków.pl Rafał Wisłocki, wiceprezes klubu z Niecieczy.
Małopolanie rozważali dłuższy pobyt poza Niecieczą, ale ze względu na wczesną godzinę rywalizacji w 1/16 PP (12:30) postanowili wrócić do domu.
Terminarz Puszczy Niepołomice
Puszcza też walczy w pucharowych rozgrywkach i 28 października podejmie Wisłę Płock. Wcześniej w I lidze u siebie zagra z Lechią Gdańsk (24 października), a w następnej kolejce na wyjeździe jej rywalem będzie Stal Rzeszów (2 listopada).