Derby Słoni z Żubrami w I lidze. Małopolscy sędziowie i trudne decyzje
6 listopada Wisła podejmie Cracovię w krakowskich derbach ekstraklasy. Już teraz mieliśmy namiastkę derbowych emocji w pierwszej lidze. Drużyny z Niecieczy i Niepołomic stworzyły ciekawe widowisko, w którym lepsi okazali się gospodarze, zasłużenie wygrywając spotkanie.
Nie był to najgorszy mecz Puszczy w tym sezonie. Jednak już szósty, w którym nie zdobyła bramki.
Bruk-Bet w czołówce, Puszcza na dnie
Taki wynik odzwierciedla też obecny układ sił na zapleczu ekstraklasy. Bruk-Bet Termalica Nieciecza zajmuje trzecie miejsce, a Puszcza zamyka tabelę z najmniejszym dorobkiem punktowym.
Nasi sędziowie w derbach Małopolski
Na rozjemcę zawodów PZPN wyznaczył Patryka Świerczka, arbitra z Brzeska, który drugi sezon prowadzi mecze na zapleczu ekstraklasy. Było to jego piąte spotkanie w tym sezonie w I lidze, oprócz tego prowadził też mecz II ligi i starcie Pucharu Polski.
W Niecieczy nie miał łatwego zadania, ponieważ doszło do kilku spornych sytuacji. Sędzią technicznym był Sebastian Krasny z Krakowa.
Tułacz zły na los. Puszcza wsparła swojego obrońcę
Marcin Brosz i Tomasz Tułacz dokonali po jednej zmianie w składach swoich drużyn. W zespole gospodarzy do jedenastki wskoczył Sebastian Dąbrowski.
W tygodniu poprzedzającym mecz potwierdziły się niepokojące doniesienia dotyczące kontuzji Kacpra Przybyłki. 21-latek zerwał więzadło krzyżowe w kolanie, co oznacza dziewięć miesięcy przerwy.
W Niecieczy zastąpił go Filip Szabaciuk, a piłkarze drużyny wyszli na rozgrzewkę w koszulkach z napisem „Kacper jesteśmy z tobą”. Wsparcie dla obrońcy płynęło też z sektora gości.
Jakubik szybki pod bramką Puszczy
W 30. minucie gospodarze przeprowadzili kontratak. Wojciech Jakubik urwał się obrońcom i zdobył bramkę, ale sędzia liniowy zasygnalizował spalonego.
Nie była to prosta sytuacja do oceny, bo Jakubik ruszał do piłki z własnej połowy i w momencie podania znajdował się na linii środkowej oraz blisko linii obrony Puszczy.
Chwilę później Jakubik ponownie ruszył na bramkę i na 16. metrze został nieprzepisowo zatrzymany przez Konrada Kasolika. Rzut wolny ze skraju pola karnego nie zakończył się jednak celnym strzałem.
Napastnik we własnym polu karnym. O włos
Na boisku było sporo walki, a akcje często były przerywane faulami. Bruk-Bet Termalica miała sporo szczęścia i przekonała się, że napastnik we własnym polu karnym to niekoniecznie dobre połączenie.
Ivan Durdov był o włos od zdobycia gola samobójczego, kiedy głową trafił piłką w słupek po dośrodkowaniu Felipe Nascimento.
Gol do szatni
Gospodarze byli lepsi w pierwszej połowie i udokumentowali swoją przewagę golem. Miłosz Kozik dośrodkował wprost na głowę Durdova, a ten na raty otworzył wynik spotkania.
Uderzenie sprawiło problemy bramkarzowi Puszczy, który nie zdołał skutecznie interweniować. Uderzona z bliskiej odległości piłka odbiła się od murawy, a następnie spadła wprost pod nogi Durdova, który dobił ją do bramki.
Nieuznany gol Puszczy
W przerwie meczu Tułacz zareagował podwójną zmianą na bokach pomocy. W tym momencie Marcin Brosz posłał do gry jednego z liderów klasyfikacji strzelców Kamila Zapolnika (sześć goli).
W 56. minucie sędziowie w dużym zamieszaniu w polu karnym słusznie nie uznali trafienia Kasolika, ponieważ piłka całym obwodem opuściła pole gry. Wykazali się czujnością, ale potem Świerczek źle ocenił kontratak Puszczy, dyktując rzut wolny w pobliżu pola karnego gospodarzy.
Argentyńczyk Lucas Masoero nie zagrywał piłki ręką – trafiła go w klatkę piersiową. Nic z tego jednak nie wyszło, bo Nascimento całkowicie zepsuł wykonanie stałego fragmentu gry.
Akcja rezerwowych zamknęła mecz
W 72. minucie na boisku pojawili się Dominik Biniek i Radu Boboc. Chwilę później obaj uczestniczyli w akcji, po której Damian Hilbrycht zadał Puszczy drugi cios.
Andrzejczak drugi raz niepewnie interweniował po strzale Rumuna, a 28-latek dobił piłkę z bliskiej odległości.
VAR nie zmienił decyzji. Nietrafiony karny
Bruk-Bet Termalica miała okazję dobić Puszczę, ale jej nie wykorzystała. W doliczonym czasie gry Maciej Jaroszewski upadał w polu karnym po starciu z Felipe Nascimento, a sędzia VAR Łukasz Szczech wezwał Patryka Świerczka do monitora.
Arbiter główny podtrzymał decyzję z boiska i podyktował rzut karny. Andrzejczak obronił jednak strzał Kamila Zapolnika, wyczuwając jego intencje i chroniąc Puszczę przed jeszcze wyższą porażką.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Puszcza Niepołomice 2:0 (1:0)
Bramki: Durdov (44.), Hilbrycht (74.).
Bruk-Bet: Chovan – Jaroszewski, Masoero, Putiwcew, Kozik (84. Synoś) – Hilbrycht (82. Zarówny), Kurzawa, Kubica, Dąbrowski (46. Zapolnik), Jakubik (72. Biniek) – Durdov (72. Boboc).
Puszcza: Andrzejczak – Szabaciuk, Kasolik, Kocar, Strajnar (77. Wołowiec) – Kamiński (46. Trubeha), Piekarski (77. Pieprzyca), Nascimento, Gerstenstein (64. Iwao), Korczakowski (46. Cholewiak) – Gjoni.
Żółte kartki: Kasolik, Piekarski.
Sędziował: Patryk Świerczek (Brzesko).