Puszcza Niepołomice na sprzedaż! Cały proces ma zająć kilkanaście miesięcy
Prezes Puszczy rozważa odejście
Puszcza (zarządzana przez spółkę Niepołomicki Sport) jest w stu procentach miejskim klubem. Po spadku z ekstraklasy sytuacja finansowa jest trudna, a oczekiwania zawodników czasem są horrendalne. Skończyły się środki z praw medialnych od Ekstraklasy SA i dziś klub nie byłby w stanie funkcjonować na poziomie centralnym bez wielomilionowego wsparcia miasta. Nie udało się pozyskać dużych sponsorów.
Ostatnie ligowe zwycięstwo z Podbeskidziem Bielsko-Biała (2:0) trener Tomasz Tułacz zadedykował Jarosławowi Pieprzycy. Według szkoleniowca pracujący pro publico bono prezes rozważa rezygnację.
– Ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji. Proszę środowisko kibicowskie, niepołomickie o to, żeby do tego nie doszło – stwierdził Tułacz.
– Bardzo wierzę, że to się zmieni i dalej będziemy robić wszystko, żeby Puszcza Niepołomice była tu, gdzie jest, a może i w lepszym miejscu. Liczę bardzo na to, że te wszystkie sprawy się poukładają w taki sposób, że dalej będziemy pracować razem – powiedział.
Wsparcie fanów
1 września Stowarzyszenie Kibiców Puszcza 1923. w wydanym oświadczeniu wyraziło pełne poparcie dla zarządu klubu z Jarosławem Pieprzycą na czele.
Burmistrz Niepołomic: Dzięki Pieprzycy Puszcza grała w ekstrklasie
W czasie czwartkowej sesji rady miejskiej burmistrz Michał Hebda zapewnił, że miasto i rada nadzorcza nie mają zastrzeżeń do pracy prezesa Pieprzycy i nikt nie oczekuje dymisji.
– Jarosław Pieprzyca wprowadził Puszczę na określony poziom. Nie mam obiekcji, żeby powiedzieć, że dzięki niemu przez dwa sezony grała w ekstraklasie. To też człowiek, który utrzymał klub w I lidze – a to nie jest proste po szoku, jakim jest spadek – mówił Hebda.
Burmistrz nie ma jednak wątpliwości, że formuła Puszczy jako klubu miejskiego powoli się wyczerpuje. Gmina notuje duży wzrost mieszkańców i rosną potrzeby inwestycyjne. Władze chciałyby przeznaczać środki na nowe chodniki i drogi, a nie na zawodowych piłkarzy.
Michał Hebda poinformował, że rozmawiał z prezydentem Kielc Agatą Wojdą. Na wiosnę 2025 roku 99 proc. akcji Korony kupił Łukasz Maciejczyk, a miasto zostawiło sobie 1 proc., by zachować kontrolę nad spółką. Obecnie samorząd przekazuje 2,5 mln zł rocznie, a o resztę dba prywatny inwestor.
Odważny krok
– Gmina Niepołomice też chciałaby zachować częściowy pakiet akcji, żeby mieć kontrolę nad tym, co się dzieje, nad majątkiem. Jeżeli będziemy mieć ofertę na stole, to będziemy chcieli się spotkać również z kibicami i zdecydować, by taki odważny krok uczynić – zapewnił włodarz Niepołomic.
Przygotowania do sprzedaży i sam proces potrwa co najmniej kilkanaście miesięcy, jeżeli będzie z kim rozmawiać. Hebda podkreślił, że Niepołomice nie wstydzą się Puszczy, bo to ponad 100 lat historii, i szukają uczciwego inwestora.
W 2025 roku z budżetu Niepołomic do spółki trafiło ok. 4 mln zł. – Natomiast rada miejska „dosypywała” już pieniądze do klubu w tym roku. Zapewne pojawi się jakiś wniosek ze strony klubu o dodatkowe środki – powiedział Hebda w rozmowie z „Gazetą Krakowską”.