Radny z Wieliczki z prokuratorskim zarzutem. „To dęta afera”
Odmówił składania wyjaśnień
Bartłomiej Krzych to od maja 2024 r. radny Rady Miejskiej w Wieliczce, wybrany z niezależnego komitetu Otwarta Wieliczka, który założył na bazie stowarzyszenia.
Na swojej stronie internetowej chwali się, że w wyborach na burmistrza uzyskał trzeci wynik.
Ostatnio w mediach społecznościowych przekazał:
„Dobra wiadomość dla moich przeciwników: prokurator postawił mi zarzuty korupcyjne. (...) odmówiłem składania wyjaśnień. Po zapoznaniu się z materiałem dowodowym wolałbym, żeby ta sprawa trafiła przed sąd, na jawną rozprawę, z udziałem publiczności i mediów. Ludzie zasługują na to, by zobaczyć, jak dęta jest ta afera”.
Wniosek inwestora
Żeby zrozumieć wpis radnego Krzycha, trzeba wrócić do początku historii.
Jakiś czas temu do Urzędu Miasta i Gminy w Wieliczce wpłynął wniosek prywatnej spółki, który dotyczył Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego.
To stosunkowo nowe narzędzie, które umożliwia punktowe zmiany w planach zagospodarowania przestrzennego. ZPI uchwala rada gminy na wniosek inwestora.
W Krakowie przykładowo działa to tak: w zamian za zgodę na inwestycję deweloperzy zobowiązują się do budowy przedszkoli, parków i mieszkań komunalnych.
Wniosek wspomnianej spółki dotyczył obszaru Podłężanka-Węgrzce Wielkie. Firma wniosła do burmistrza Wieliczki o wyrażenie zgody na przystąpienie do sporządzenia ZPI.
Wskazała, że planowana inwestycja objęłaby działki rolne w sąsiedztwie projektowanej łącznicy kolejowej Podłęże-Piekiełko. Chodzi o to, żeby móc tam zrealizować zabudowę usługową lub produkcyjną, łącznie na ponad 21 hektarach.
Tak zwaną inwestycją uzupełniającą miałaby być budowa nowej drogi publicznej oraz wodociągu. Co jeszcze zyskałaby na tym wszystkim gmina?
Spółka wskazywała, że wzrosłyby wpływy z podatków od nieruchomości.
Aprobata radnych
Dziewięcioro radnych Wieliczki twierdzi, że inwestor pojawił się na posiedzeniu Komisji Budżetu, Mienia i Rozwoju Gospodarczego, które odbyło się 12 sierpnia 2025 roku. Tak napisali w interpelacji, którą kilka dni później złożyli do burmistrza Wieliczki Rafała Ślęczki.
Wynika z niej, że inwestor miał poinformować uczestników komisji, że 4 sierpnia jeden z radnych wysłał mu propozycję odpłatnego przygotowania koncepcji inwestycji uzupełniającej.
„(…) W wiadomości wskazał, że przedstawiona przez niego koncepcja ma duże szanse na uzyskanie aprobaty zarówno ze strony Rady Miejskiej, jak i mieszkańców. Tego samego dnia inwestor odpowiedział radnemu, że nie jest zainteresowany jego propozycją, gdyż w jego ocenie nosi ona znamiona korupcji i próby wyłudzenia (…) pieniędzy za pozytywny głos w sprawie Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego” – czytamy w interpelacji.
Inwestor miał przekazać korespondencję z radnym do kancelarii prawnej: „w celu analizy pod kątem zawiadomienia do prokuratury”, jak również poinformować o sytuacji m.in. wiceburmistrza Wieliczki i sekretarza gminy.
„Czy Pan Burmistrz, mając wiedzę o sprawie z dnia 4 sierpnia, podjął jakieś działania w celu jej wyjaśnienia?” – dopytywali radni w interpelacji.
O Zintegrowany Plan Inwestycyjny wniosła spółka Latwo.pl, która od 2007 roku zajmuje się przygotowaniem inwestycji przemysłowych i usługowych.
Nie ma nic za darmo
Z naszych informacji wynika, że w interpelacji do burmistrza mowa o radnym Bartłomieju Krzychu.
Do sprawy odniósł się w nagraniu, jakie zamieścił w serwisie YouTube.
Stwierdził, że mieszkańcy nie potrzebują nowej drogi. Dodał, że ma koncepcję, jak rozwiązać komunikacyjny problem, ale nie będzie jej przedstawiał deweloperom za darmo.
I dodał: – Pan deweloper powiedział, że on mnie zgłosi do prokuratury, on to rozważa, bo dał już do kancelarii prawnej, do prokuratury to, że ja mu łapówkę, ofertę korupcyjną przesłałem. Ja mu przesłałem propozycję, że jeżeli chce, żebym mu przedstawił moją koncepcję, to oczekuję wynagrodzenia za wykorzystanie tej koncepcji: do wniosku, który mu służy.
W odpowiedzi na nasze pytania radny zaprzeczył, że złożył spółce propozycję odpłatnego przygotowania koncepcji uzupełniającej.
Dobro postępowania
Sprawa ma ciąg dalszy. Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Wieliczce.
– 11 września tego roku przedstawiono Bartłomiejowi K. zarzut (...). Dotyczy usiłowania pośrednictwa w załatwieniu sprawy, przy powołaniu się na wpływy w Radzie Miasta i Gminy Wieliczka. Z uwagi na dobro prowadzonego postępowania nie jest możliwe podanie dalszych szczegółów dotyczących tego zarzutu – przekazał nam Tomasz Waszczuk, pełniący funkcję rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Sprawę do prokuratury skierował burmistrz Rafał Ślęczka.
Zdaniem Bartłomieja Krzycha sprawa ma charakter wyłącznie polityczny i odwetowy.
– Chciałbym, aby trafiła pod sąd na rozprawę jawną, w tym chciałbym publicznego przesłuchania prezesa firmy Łatwo.pl, który zarzucił mi rzekomą ofertę korupcyjną. W mojej ocenie on po prostu robi działania odwetowe, bo wcześniej mu pokrzyżowałem plany biznesowe, szkodliwe dla mieszkańców mojej okolicy – przekonuje radny.
– Z tego co wiem, sprawa Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego Węgrzce Wielkie stanęła. Wnioskodawca, prezes Łatwo.pl, wycofał się z planów – dodał Krzych.
O stanowisko poprosiliśmy wspomnianego prezesa: Michała Zawadzkiego.
Twierdzi, że 21 września tego roku odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyło ok. 15 osób z gminy Wieliczka, w tym wiceburmistrz ds. rozwoju Michał Roehlich oraz jedna z radnych.
– Na spotkaniu były omawiane głównie kwestie ZPI na Węgrzcach Wielkich, drogi od Niepołomic i wielu innych aspektów związanych z aktywizacją tej strefy gospodarczej. Ciężko więc w świetle powyższego mówić, że spółka porzuciła ten projekt – zapewnia Zawadzki.
– Jak pan sam ustalił, prokuratura postawiła zarzuty Barłomiejowi K. Co oznacza, że zebrany materiał dowodowy był na tyle mocny, aby organy władzy uznały, że (najprawdopodobniej) złamał on prawo. A jak ktoś łamie prawo, to powinien ponieść tego konsekwencje, a o tym jakie, niech zdecyduje niezawisły sąd – podsumowuje Zawadzki.
Do sprawy będziemy jeszcze powracać na łamach naszego portalu.