Zakopiańczycy wyszli przed urząd. „Moje wnuki będą musiały stąd uciekać”
Około stu mieszkańców przyszło w czwartek rano pod zakopiański magistrat, żeby zaprotestować przeciwko drodze, która – jak przekonywali – bezpowrotnie zmieni miasto.
Zakopiańczycy protestują. „Nie chcemy stracić działek”
Chodzi o plany budowy północnej obwodnicy Zakopanego. Nowy odcinek drogi wojewódzkiej nr 958 ma ułatwić przejazd z zakopianki w kierunku Kościeliska i odciążyć centrum Zakopanego. Górale obawiają się jednak wyburzeń oraz tego, że droga przyciągnie jeszcze więcej samochodów.
– Jestem już czwartym pokoleniem, które z tą obwodnicą walczy. Moja prababka została wywłaszczona pod poszerzenie ul. Powstańców Śląskich. Niektóre z tych wywłaszczonych działek udało nam się już odzyskać i nie chcemy ich po prostu znowu stracić – wskazywał Mikołaj Baczyński, jeden z protestujących.
Na tym zarzuty protestujących się nie kończą. Zakopiańczycy sprzeciwiają się także poszerzeniom ulic Kościeliskiej, Skibówki i Krzeptówki oraz drodze na Małem Żywczańskiem.
– W naszym domu mieszka już w tej chwili piąte pokolenie. Ja bym bardzo nie chciała, żeby moje wnuki musiały z tego miasta uciekać. My naprawdę kochamy Zakopane. Jeżeli trzeba w czymś pomóc, zawsze pomożemy, ale błagamy, żebyście wy teraz troszeczkę zadbali o nas – mówiła mieszkanka rejonu Małego Żywczańskiego.
Przewodniczący rady: nie poprzemy projektu, który skrzywdzi mieszkańców
W pewnym momencie do protestujących wyszli burmistrz miasta Łukasz Filipowicz oraz przewodniczący zakopiańskiej rady, Grzegorz Jóźkiewicz. Ten ostatni wywołał głośne protesty, mówiąc, że większość uczestników wcześniejszych rozmów pogodziła się z obwodnicą.
Protestujących starał się uspokoić także radny Zbigniew Szczerba.
– My, jako rada miasta, nie widzieliśmy projektu. Dzisiaj jest mowa o tym, że państwo macie mieć wyburzone domy, obwodnica ma mieć jakiś przebieg. Tylko nam nikt nawet nie pokazał, jako radzie miasta, w jaki sposób ta obwodnica ma przebiegać. Formalnie ten dokument nigdy nie został przedstawiony radzie miasta – mówił Szczerba.
Burmistrz przypomina: plany obwodnicy mają już ponad 50 lat
Burmistrz Zakopanego zapowiedział, że wystąpi do ZDW o przeprowadzenie szerszych konsultacji w sprawie budowy wspomnianej obwodnicy. Zdradził przy tym, że wedle planów pas drogowy ustalony dla ulicy Kościeliskiej ma zostać zwężony.
– Finalnie, jaki będzie przebieg obwodnicy, wyjdzie dopiero na etapie projektu, który będziemy chcieli uzgadniać i konsultować, więc to nie jest tak, że dzisiaj ktoś decyduje o obwodnicy. Mam takie wrażenie, jakby obwodnica była naszym pomysłem. O korytarzu obwodnicy mówi się od lat 70. W 2007 roku już rada miasta przeznaczyła pieniądze na projektowanie – mówił Łukasz Filipowicz.
Burmistrz przekonywał, że zmiany planu dla Małego Żywczańskiego mają ograniczyć dużą zabudowę deweloperską, a nie umożliwić budowę drogi.
– Zmiana tego planu jest robiona na wniosek mieszkańców, na wyraźny wniosek mieszkańców. Tam nie ma mowy, w tej zmianie planu nie ma żadnej mowy o drogach, które były uchwalone w 2011 roku. Ta zmiana zupełnie tego nie dotyczy – przekonywał burmistrz.
Radny–prowokator poganiał do sesji. Później sam z niej wyszedł
Brak ostatecznego projektu nie oznacza braku rozważanych przebiegów. ZDW wskazał już preferowany wariant: od rejonu mleczarni na Skibówkach do ronda Chramca, m.in. przez ulicę Powstańców Śląskich i wzdłuż Zakopianki. Według obecnych założeń inwestycja kosztowałaby ponad 800 mln zł i wymagała rozbiórki około 60 budynków, w większości gospodarczych. Ostateczny wybór wariantu ma nastąpić w postępowaniu środowiskowym prowadzonym przez burmistrza.
Podczas protestu jeden z radnych, Wojciech Tatar, nawoływał przewodniczącego i burmistrza do powrotu na rozpoczynającą się sesję. Przerywał wystąpienie Jóźkiewicza, prowokując protestujących. Przewodniczący prosił go, by nie przeszkadzał.
Kilka godzin później Tatar sam opuścił salę obrad podczas sporu o rezolucję dotyczącą nielegalnych „poidełek dla koni”. Wyszedł po Zbigniewie Szczerbie, podobnie jak Józef Figiel i Paweł Strączek. Zabrakło kworum i sesję przerwano. Jej dokończenie zapowiedziano na piątek.