Nowy partner, nowe gwiazdy? Zakopane przygotowuje sylwestra
To już pewne: Zakopane ponownie przywita nowy rok koncertem plenerowym. Choć do imprezy sylwestrowej zostały jeszcze trzy miesiące, to pod Giewontem już trwają gorączkowe przygotowania na tę okoliczność. Podczas czwartkowej konferencji prasowej burmistrz miasta Łukasz Filipowicz zapowiedział, że mieszkańcy i turyści przywitają 2027 rok na Równi Krupowej.
Zagraniczni artyści na sylwestrze w Zakopanem?
Plenerowy koncert ma docelowo zgromadzić nawet kilkanaście tysięcy widzów. Na scenie zaprezentują się m.in. gwiazdy polskiej muzyki. Jakie? Tego władze Zakopanego na razie nie chcą zdradzać.
– Naszym priorytetem jest promocja naszego folkloru. Chcemy, żeby w tym sylwestrze uczestniczyły zespoły góralskie z Zakopanego i Podhala, aby pokazać nasze tradycje – przekonuje Łukasz Filipowicz.
Niewykluczone, że pod Tatrami zaprezentują się artyści z zagranicy. To zależeć będzie od współorganizatora, który już miał przedstawić zakopiańskim urzędnikom listę sylwestrowych wykonawców.
I tu też właśnie planowane są spore zmiany. Jak udało się nam ustalić, władze miasta nie zamierzają kontynuować współpracy z dotychczasowym partnerem medialnym wydarzenia. Przypomnijmy, w ubiegłym roku imprezę sylwestrową pod Tatrami urzędnicy organizowali wspólnie z Radiem Złote Przeboje. Tym razem rozmowy dotyczące organizacji koncertu plenerowego prowadzone są z zupełnie inną radiostacją.
Burmistrz Zakopanego: „To już nie będzie Sylwester Marzeń”
Tegoroczna impreza nadal ma łączyć muzykę góralską z rozrywkowym repertuarem dla szerszej publiczności. Jedno jest pewne: rozmach wydarzenia będzie zupełnie mniejszy niż w czasach współpracy z Telewizją Polską rządzoną przez Jacka Kurskiego.
– Na pewno nie będzie to „Sylwester Marzeń”. Impreza będzie mniejsza, bardziej kameralna – podkreśla Filipowicz.
Historia słynnych koncertów TVP pod Tatrami rozpoczęła się w 2016 roku, za kadencji poprzedniego burmistrza Leszka Doruli. Widowiska na Równi Krupowej przyciągały dziesiątki tysięcy uczestników i miliony widzów przed telewizorami. Ówczesne władze miasta - związane z działaczami Prawa i Sprawiedliwości - przekonywały, że impreza była świetną okazją do wypromowania Zakopanego tuż przed feriami zimowymi.
Koncerty TVP pod Tatrami. Nie brakowało kontrowersji
Nie brakowało jednak kontrowersji. Przeciwko koncertowi protestowali m.in. ekolodzy, którzy zwracali uwagę na hałas niepokojący zwierzęta w Tatrach. Niezadowoleni byli także górale, którzy skarżyli się na uciążliwości w poruszaniu się po mieście, a także na utratę sylwestrowych klientów w hotelach i restauracjach.
Ogromne tłumy oznaczały również problemy z porządkiem i bezpieczeństwem. Tylko podczas nocy sylwestrowej 2021/2022 policja odnotowała w regionie 107 interwencji. Dwa lata wcześniej doszło do brutalnego ataku, w którym jeden z turystów zranił kolejnego nożem.
Wszystko zmieniło się w 2024 roku. Wówczas górale na burmistrza wybrali Łukasza Filipowicza, który w wyborach pokonał m.in. kandydatkę PiS, Agnieszkę Gąsienicę-Nowak. Filipowicz zrezygnował z wcześniejszej formuły wielkich widowisk i postawił na mniejszy koncert z udziałem muzyki regionalnej. Od tamtej pory na scenie - zamiast Zenona Martyniuka, Maryli Rodowicz czy Modern Talking - widzowie mogli oglądać m.in. Skaldów, Brathanki czy Trebunie-Tutki.