„Nie ulegać presji politycznej”. Związek Podhalan apeluje w sprawie małżeństw jednopłciowych

Górale mówią wprost: małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Wyrażają przy tym poparcie dla tych samorządów, które konsekwentnie odmawiają przeprowadzenia transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw par jednopłciowych.

Małżeństwa jednopłciowe zawarte za granicą wywołują gorące emocje w Polsce. Jedne miasta wpisują je do polskiego rejestru, inne mówią „nie”. Od 23 sierpnia 2026 r. urzędy mają nowe wzory dokumentów, które pozwalają prawidłowo zarejestrować małżeństwo dwóch kobiet lub dwóch mężczyzn. Gwoli jasności, nie oznacza to możliwości wzięcia takiego ślubu w Polsce – chodzi o wpisanie małżeństwa zawartego w innym kraju.

Związek Podhalan krytycznie o transkrypcjach aktów małżeństw jednopłciowych

Teraz do sprawy odniósł się Związek Podhalan. Górale mówią wprost: małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. 

– Wartości te nie są dla naszej organizacji jedynie przedmiotem bieżącej debaty publicznej. Wynikają one z naszej tożsamości, bogatej tradycji kulturowej i przyjętych zobowiązań – tłumaczy Julian Kowalczyk, prezes zarządu głównego Związku Podhalan w Polsce.

Marsz równości
Marsz równości
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Górale przekonują, że rodzina oparta na małżeństwie kobiety i mężczyzny ma podstawowe znaczenie dla przekazywania języka, wiary, obyczajów i pamięci o przodkach. I przekonują, że rząd powinien prowadzić politykę wzmacniającą jej rolę.

Górale apelują do samorządowców: "Nie ulegać presji politycznej"

Na tym jednak nie koniec. Związek Podhalan wyraził poparcie dla wszystkich samorządowców, którzy do tej pory odmawiają uznania jednopłciowych małżeństw zawartych za granicą. Organizacja apeluje jednocześnie do samorządowców o ochronę wartości rodziny i małżeństwa. 

Apelujemy również o to, aby w sprawach dotyczących fundamentalnych wartości społecznych nie ulegać presji politycznej ani ideologicznej, lecz kierować się prawem, sumieniem, odpowiedzialnością za wspólnotę oraz dobrem przyszłych pokoleń.
Julian Kowalczyk, prezes Związku Podhalan.

Przypomnijmy: transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych odmawia m.in. Zakopane. Pierwszy wniosek złożony przez dwóch mężczyzn został odrzucony, a sprawa trafiła do procedury odwoławczej. 

Zakopane odmawia, Kraków wpisuje małżeństwa

Skąd taka decyzja? Burmistrz miasta Łukasz Filipowicz tłumaczył stanowisko miasta rozbieżnościami między wytycznymi rządu a orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego.

– W opinii naszych prawników transkrypcja małżeństw jednopłciowych jest sprzeczna z polskim prawem i nie zamierzamy narażać się na konsekwencje jego łamania – przekonywał wówczas Filipowicz.

Inaczej do sprawy podchodzi Kraków. Tylko do końca września tamtejszy Urząd Stanu Cywilnego dokonał 46 transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw par jednopłciowych.

Kraków na trzecim miejscu w Polsce pod względem przeprowadzonych transkrypcji

Władze Związku Podhalan przyznają, że urzędy muszą przestrzegać wiążących Polskę umów międzynarodowych i prawa Unii Europejskiej. Jednocześnie przywołują orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego, wskazując, że transkrypcja oznacza uznanie określonych skutków małżeństwa zawartego za granicą, a nie wprowadzenie możliwości zawierania małżeństw jednopłciowych w Polsce.

Nie czynimy tego przeciwko komukolwiek. Czynimy to w obronie prawa do zachowania własnej tożsamości, własnego dziedzictwa i wartości, które zostały nam powierzone przez naszych przodków
Julian Kowalczyk, prezes Związku Podhalan.

Według danych Ministerstwa Cyfryzacji opublikowanych na początku października w całej Polsce przeprowadzono 516 transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych. Wśród nich 198 dotyczyło małżeństw kobiet, a 318 – mężczyzn. Kraków z 46 wpisami zajmował trzecie miejsce w kraju, za Warszawą (209) i Wrocławiem (73).