Powstanie nowe schronisko dla psów pod Tatrami? „Otwiera się furtka”

Radni Nowego Targu dali zielone światło, aby władze miasta rozpoczęły przygotowania do budowy nowego schroniska dla zwierząt. Tymczasem Zakopane nie może znaleźć miejsca dla bezdomnych psów. Przyjęcia zwierząt odmówiło mu aż 170 schronisk w całej Polsce.

Brakuje miejsc dla bezdomnych psów pod Tatrami. Sprawa stała się krytyczna po tym, jak pod koniec czerwca powiatowy lekarz weterynarii wykreślił z rejestru dotychczasowe schronisko w Nowym Targu. Była to jedyna taka placówka w tej części Małopolski. Blisko trzysta psów z 43 gmin musiało w krótkim czasie znaleźć nowy dach nad głową. 

Nowotarskie schronisko wykreślone z rejestru

Bezprecedensowa akcja adopcyjna właścicieli schroniska, obrońców zwierząt i urzędników sprawiła, że w ciągu zaledwie kilku tygodni połowa z tamtejszych psów znalazła nowych właścicieli. Jednak ponad sto czworonogów nadal czeka na adopcję. Co więcej, zgodnie z przepisami placówka na nowotarskim Kokoszkowie nie może przyjmować nowych futrzaków. 

Co zatem w sytuacji, gdy na Podhalu pojawią się nowe, bezdomne psy? Zgodnie z przepisami to na gminach spoczywa obowiązek zapewnienia opieki bezpańskim zwierzętom. Po tym, jak nowotarski obiekt został zamknięty, górale zaczęli szukać nowych placówek do współpracy.

Szybko okazało się, że inne schroniska są przepełnione.   

Zakopane ma problem

Największy problem mają władze Zakopanego. Jak ustalił portal LoveKraków.pl, tamtejsi urzędnicy skierowali zapytania do 170 schronisk w całej Polsce. Wszystkie odmówiły przyjęcia zwierząt z powodu braku miejsc. 

Widok na Zakopane
Widok na Zakopane
Adobe

Inne podhalańskie gminy, takie jak Czarny Dunajec, współpracują z placówką położoną w województwie dolnośląskim. Władze Nowego Targu mogą mówić więc o szczęściu – podpisały umowę na odławianie bezdomnych zwierząt i zapewnienie im miejsca w schronisku w Chełmku koło Oświęcimia. Ale to i tak dystans blisko 110 kilometrów.

Jak to ma działać, gdy w sobotę wieczorem mieszkańcy zgłoszą grupę bezdomnych psów chodzących po osiedlu? Po kilku godzinach zwierzęta mogą być już zupełnie gdzie indziej. Jeśli ekipa z Chełmka nie dotrze na czas, może ich już nie znaleźć.
Maciej Tokarz, radny Nowego Targu.

Radni z Nowego Targu chcą budować nowe schronisko

Dlatego nowotarscy radni już po raz trzeci dyskutowali nad ewentualną budową nowego obiektu. Wcześniejsze próby nie przynosiły żadnego rozstrzygnięcia w tej kwestii. Tym razem było inaczej. 

Podczas poniedziałkowej sesji większość radnych zagłosowała za rozpoczęciem prac nad zmianą zapisów zagospodarowania terenu znajdującego się na wschodnich obrzeżach miasta. Zmiany mają pozwolić na budowę nowego schroniska dla zwierząt. 

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

– Jako radni musimy przewidywać ryzyka i szukać sposobów, żeby ograniczyć ich skutki. Dlatego chcemy już teraz rozpocząć zmianę planu miejscowego. Dzięki temu będziemy mieli przygotowany teren pod schronisko – tłumaczył Jan Sięka, jeden z nowotarskich radnych.

Obrońcy zwierząt: „To krok do poprawy losu bezdomnych psów”

Radni przyjęli jednocześnie uchwałę dotyczącą przygotowania koncepcji schroniska. Tamtejszy magistrat ma ustalić między innymi skalę obiektu, potrzeby kadrowe i koszty utrzymania. Ma też sprawdzić, które samorządy byłyby zainteresowane współpracą.

Obrońcy zwierząt mówią wprost: „wreszcie otwiera się furtka”. Po miesiącach trudnych i żmudnych rozmów górale są coraz bliżej wyczekiwanej przez wielu inwestycji. Do tej pory podhalańscy samorządowcy niechętnie dyskutowali o budowie nowego schroniska pod Tatrami. 

– To pierwszy, ale niezwykle ważny krok do poprawy losu podhalańskich bezdomniaków i pokazania, że region ten stać na wrażliwość wobec słabszych i skrzywdzonych przez człowieka czworonożnych mieszkańców Podhala – cieszy się Justyna Wróbel ze stowarzyszenia Adoptuj z Podhala.

Jak powinno wyglądać współczesne schronisko dla zwierząt?

Po zmianie planu i uzgodnieniu współpracy, w Nowym Targu mogłoby powstać schronisko międzygminne. Na potrzeby całego Podhala to i tak zdecydowanie za mało. Aktywiści przekonują, że najlepszym rozwiązaniem jest budowa kilku mniejszych obiektów, prowadzonych przez pojedyncze gminy albo niewielkie grupy samorządów. 

– Chcemy, żeby każda gmina miała swoje małe schronisko. Takie miejsce jest łatwiejsze do zarządzania, finansowania, promowania adopcji i angażowania wolontariuszy. Jeśli zwierzęta są na miejscu, a nie trzydzieści, czterdzieści czy sześćdziesiąt kilometrów dalej, łatwiej pokazać je mieszkańcom i znaleźć im domy. Nawet jeśli schronisko będzie wspólne dla kilku gmin, nie powinien to być obiekt obsługujący czterdzieści gmin – przekonuje Marta Plewicka z Tatrzańskiego Otuliska.

O ile w Nowym Targu podjęto pierwsze kroki do budowy nowego obiektu, o tyle w Zakopanem temat utknął na etapie analiz. Nie oznacza to jednak, że plany inwestycji zostały przekreślone. Wręcz przeciwnie. 

Zakopane wybuduje własne schronisko?

Jednym z rozważanych miejsc na budowę nowego schroniska jest osiedle Zoniówka w Zakopanem. To teren związany z Zakładem Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych, gdzie wcześniej znajdowały się już tymczasowe kojce dla zwierząt. 

Gdyby schronisko służyło pięciu gminom powiatu tatrzańskiego, nadal mogłoby być znacznie mniejsze od dotychczasowego obiektu na nowotarskim Kokoszkowie. Ważne, żeby było dobrze zarządzane i skutecznie promowało adopcje. Problem w tym, że część gmin nadal publikuje te same posty adopcyjne sprzed kilku miesięcy, zamiast robić nowe zdjęcia i filmy. Można pokazywać zwierzęta w miejskich i gminnych mediach społecznościowych, aby pomóc im znaleźć domy.
Marta Plewicka, Tatrzańskie Otulisko.

Poza inicjatywą w Nowym Targu jedynym samorządowcem, który dotąd otwarcie zadeklarował poparcie dla budowy nowego schroniska w rozmowach z aktywistami, jest Mirosław Cichorz, wójt Mszany Dolnej. Zapowiedział, że w najbliższych miesiącach rozpoczną się prace nad przygotowaniem budowy takiego obiektu na terenie jego gminy.

Przypomnijmy, początkowo właściciele schroniska na nowotarskim Kokoszkowie złożyli odwołanie od decyzji powiatowego lekarza weterynarii o wykreśleniu ich placówki z rejestru. Teraz wojewódzki lekarz weterynarii w Krakowie podtrzymał decyzję o zamknięciu dotychczasowego schroniska w Nowym Targu. Właścicielka może jeszcze zaskarżyć ją do sądu, ale samo złożenie skargi nie pozwoli wznowić działalności obiektu.