Jeszcze jest po staremu. Lada moment wjeżdża ciężki sprzęt, mieszkańcy mają wątpliwości
Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie rozpoczyna prace przy Zalewie Nowohuckim. W najbliższych dniach nad zbiornikiem pojawi się ciężki sprzęt, a prace przygotowawcze ruszą pełną parą. Inwestycja budzi jednak spore emocje i pytania o to, na ile trwały będzie jej efekt, jeśli równolegle nie zadba się o zasilającą zalew Dłubnię.
Ciężki sprzęt i i przygotowanie terenu
Październik stoi pod znakiem prac przygotowawczych. Nad wodą powstaną tymczasowe drogi z płyt betonowych umożliwiające dojazd ciężkich maszyn oraz specjalny plac przeznaczony do ustawienia geotub, w których odwadniany będzie wydobyty z dna urobek.
Jak zapewnia miejska jednostka odpowiedzialna za realizację tego zadania, prowadzony jest również monitoring jakości wody.
Jednocześnie urzędnicy zapewniają, że wszystkie alejki spacerowe pozostaną dostępne dla mieszkańców, a jedynie główny ciąg od strony plaży może być czasowo wygrodzony.
Kluczowe prace już niedługo
Prawdziwy przełom nastąpi w drugiej połowie listopada. Wówczas w północnej części zbiornika ruszą prace refulacyjne. Będą one polegały na usuwaniu nagromadzonych przez lata namułów, osadów oraz zalegających na dnie odpadów aż do warstwy mineralnej. Przy dopływie wody powstanie również tzw. głęboczek czyli przegłębienie sedymentacyjne. Jeśli pogoda będzie łaskawa, prace będą prowadzone również w grudniu.
Finał wszystkich prac zaplanowano na koniec maja przyszłego roku.
Miliony w grze
Do przetargu zgłosiły się trzy firmy, ale urzędnicy oceniali ostatecznie dwie oferty. Najwięcej punktów zdobyła propozycja Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. z Bytomia, które zaproponowało kwotę ok. 22 mln zł. Na drugim miejscu uplasowała się słowacka firma z ofertą opiewającą na kwotę ok. 27,2 mln zł.
Przypomnijmy, że miejska jednostka wyceniła łączną wartość zamówienia na na ok. 28,3 mln zł, z czego 25 mln zł stanowi dofinansowanie unijne.
„To największa taka inwestycja”. Ale co z Dłubnią?
O skali operacji mówił nam jeszcze w maju Łukasz Pawlik, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie. Zaznaczał wówczas, że to jedno z najważniejszych i najbardziej wymagających zadań w historii jednostki.
– To największa inwestycja ZZM-u w obszarze czynnej ochrony ekosystemu wodnego. Priorytetem jest przywrócenie równowagi biologicznej, ograniczenie eutrofizacji i poprawa warunków życia ptaków, ryb, bezkręgowców oraz gatunków chronionych – podkreślał wówczas dyrektor Pawlik.
Gdy teraz ZZM oficjalnie ogłasza start prac w terenie, te same wątpliwości powracają wśród lokalnych samorządowców i Krakowian. Mieszkańcy oraz radni dzielnicowi głośno pytają o sens czyszczenia samego zbiornika, gdy zasilająca go rzeka wciąż niesie zanieczyszczenia.
– Popieram ochronę przyrody, ale mam mieszane uczucia co do trwałości efektów. Zalew korzysta z wód Dłubni, dlatego inwestycjom w zbiornik powinny towarzyszyć konkretne nakłady na poprawę stanu rzeki i ograniczenie źródeł jej zanieczyszczeń (...) Czysta Dłubnia to także inwestycja w czystszy zalew – punktuje Marcin Pawlik, radny Dzielnicy XVIII Nowa Huta.
– Zgadzam się z panem Marcinem Pawlikiem, że zadbanie o Dłubnię w wyższych jej docinkach jest kluczowe także dla Zalewu Nowohuckiego – dodaje jedna z mieszkanek.
Hydrofitowa tarcza i ruch po stronie Wód Polskich
W odpowiedzi na obawy mieszkańców i radnych, dyrektor ZZM wyjaśnia, jak miejska jednostka zamierza zabezpieczyć akwen przed ponownym zanieczyszczaniem.
– Przy wlocie Młynówki do zalewu przewidujemy roślinną strefę podczyszczania wody, czyli system hydrofitowy. Powstanie tam również miejsce zatrzymywania osadów, umożliwiające ich okresowe usuwanie i ograniczające ich odkładanie się w pozostałej części zbiornika. Planujemy też ograniczenie dopływu wody z Młynówki, dostosowane do potrzeb funkcjonowania zalewu – wyjaśnia Łukasz Pawlik.
Szef ZZM dodaje równocześnie, że kluczowe dla pełnego sukcesu będą działania Wód Polskich, które przygotowują osobny projekt renaturyzacji samej Dłubni i zamierzają ubiegać się o jego sfinansowanie.
– Liczę na jego realizację. ZZM współpracuje w tym zakresie z Wodami Polskimi – podsumowuje Pawlik.