Kobieta ma ponad 100 zarzutów. Poszkodowany to jej kolega z pracy
Policjanci ustalili, że od 31 maja 2022 roku do 21 listopada 2025 roku kobieta „pożyczyła” od kolegi łącznie 114 tys. zł, nie oddając mu w tym czasie ani złotówki.
Przedstawiono jej łącznie 120 zarzutów. Dotyczą doprowadzenia pokrzywdzonego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Kwota pożyczek wahała się między 50 zł a 3 tys. zł.
Z ustaleń policjantów wynika, że kobieta wprowadzała swojego kolegę w błąd, twierdząc, że zamierza spłacić dług. W rzeczywistości go nie uregulowała.
Funkcjonariusze twierdzą, że kobieta jest znana organom ścigania. Kilka lat wcześniej dokonywała oszustw, działając w inny sposób, za co została ukarana.
Kobieta częściowo przyznała się do zarzutów. Nie zgodziła się z łączną kwotą wyłudzonych funduszy. Tłumaczyła, że kolega nie upominał się o zwrot pożyczanych pieniędzy.
O karze dla kobiety zadecyduje Sąd Rejonowy w Miechowie.