Krakowscy dorożkarze poszkodowani w zamachu. „Dwie osoby dalej są w śpiączce”

– Wydarzyła się niewyobrażalna tragedia. Brak jest słów, żeby wyrazić smutek, który ogarnia nasze rodziny – powiedział podczas konferencji prasowej mecenas Eryk Nęcek ze Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich.

W sobotnim zamachu, do którego doszło w Krakowie, ucierpieli również dorożkarze.

Szczegóły przekazał Eryk Nęcek ze Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich.

– Czterech dorożkarzy zostało rannych, w tym dwóch dosyć ciężko. Parę koni też zostało rannych, ale od razu się nimi zaopiekowaliśmy. Przyjechali weterynarze – poinformował Nęcek.

Jeśli chodzi o samych dorożkarzy, to jedna osoba została postrzelona w nogę i rękę. Jest już po operacji, ale czeka ją bardzo długa rehabilitacja. 

– Ta osoba straciła palec u ręki – przekazał mecenas Nęcek.

Druga osoba została postrzelona w szyję, służby medyczne ją zaopatrzyły.

– Dwie osoby niestety dalej są w śpiączce: kolega Piotr, który ma 50 lat, oraz koleżanka Basia, która dostała dwie kulki: jedną obok aorty, a drugą obok kręgosłupa – dodał Nęcek.

Spośród dorożkarzy poszkodowane zostały trzy kobiety i jeden mężczyzna.

Nęcek zaapelował do Krakowian, by na siłę nie szukać winnych.

– Bądźmy solidarni. Podniesiemy się z tego – podsumował przedstawiciel stowarzyszenia.