Donald Tusk w Krakowie: samochód zamachowca nie stanowi zagrożenia. Premier mówi o możliwych pomocnikach

Premier Donald Tusk przyjechał do Krakowa i wziął udział w posiedzeniu sztabu kryzysowego. Zapowiedział zatrzymanie ewentualnych osób, które mogły pomagać sprawcy.

Donald Tusk podziękował służbom i wszystkim osobom zaangażowanym w działania po zamachu. Podkreślił, że najważniejsze było zatrzymanie napastnika, a następnie udzielenie pomocy rannym.

– Bezpośrednio w trakcie tej akcji też bardzo dziękuję wszystkim tu obecnym za skoncentrowanie się wyłącznie na neutralizacji napastnika, a później na akcji pomocy i udzieleniu pomocy wszystkim rannym – powiedział premier.

Tusk zwrócił uwagę, że w związku z tragedią nie powinno być miejsca na polityczne rozgrywki ani spekulacje dotyczące motywów sprawcy.

– 6 osób zginęło. Wymagana jest dzisiaj chyba od wszystkich w Polsce pełna powaga, skupienie, solidarność z ofiarami – podkreślił.

Policja szuka ewentualnych pomocników

Premier odniósł się również do trwających czynności służb. Jak przekazał, w chwili jego wystąpienia trwała akcja wejścia do mieszkania sprawcy i jego rodziny. Według posiadanych informacji w lokalu mogła znajdować się znaczna ilość broni.

Tusk zapowiedział również zatrzymanie osób, które mogły wspierać napastnika.

– Jestem przekonany, że bardzo szybko zostaną zatrzymani ewentualni wspierający zamachowca – powiedział.

Premier zaznaczył, że w wyjaśnianie sprawy zaangażowane są policja, służby specjalne i prokuratura. Zaapelował o jak najszybsze przekazanie opinii publicznej informacji o powodach ataku.

Samochód sprawcy nie grozi wybuchem

Tusk przekazał także ważną informację dotyczącą samochodu należącego do zamachowca. Wcześniej istniały obawy, że pojazd może stanowić zagrożenie pirotechniczne. Premier poinformował, że te obawy się nie potwierdziły.

– Okazało się też, że wbrew obawom samochód zamachowca nie stanowi zagrożenia pirotechnicznego, bo obawa, że może eksplodować, była. Było tam sporo broni – powiedział.

Premier zapowiedział, że rodziny osób, które straciły życie, otrzymają szczególną opiekę. Wsparciem mają zostać objęte także rodziny policjantów poszkodowanych podczas akcji.

Aktualizacja: W trakcie konferencji premier Donald Tusk przekazał też nową informację o tym, że w domu sprawcy znaleziono ciała nieżywych osób. Nie podał na tym etapie dodatkowych szczegółów. Wcześniej jeden z dziennikarzy pytał podczas konferencji o potwierdzenie informacji dotyczącej członków rodziny sprawcy.