Dariusz Nowak o ataku terrorystycznym w Krakowie: Chciał zabić jak najwięcej osób
– Złapanie bandyty jest priorytetem, ale też trzeba pamiętać o bezpieczeństwie innych ludzi, którzy tam są – mówi Dariusz Nowak, były policjant, dziś przedstawiciel Urzędu Miasta Krakowa.
W rozmowie z LoveKraków.pl podkreśla, że funkcjonariusze interweniujący w centrum miasta musieli brać pod uwagę tłum znajdujący się w pobliżu.
Nowak pozytywnie ocenia działania policji, choć zastrzega, że na szczegółową ocenę przebiegu interwencji jest za wcześnie. Zwraca uwagę przede wszystkim na zachowanie rannego funkcjonariusza, który – według jego relacji – mimo obrażeń nadal odpowiadał ogniem.
„To trzeba brać pod uwagę”
Pytany o długość drogi, którą sprawca pokonał przed zatrzymaniem, Nowak nie chce jednoznacznie rozstrzygać, czy policjanci mogli zakończyć interwencję wcześniej. Wskazuje, że działali w nadzwyczajnej sytuacji, wśród osób postronnych.
– Myślę, że oni robili maksymalnie wszystko, nie narażając też innych ludzi, żeby go złapać – mówi. Jak dodaje, w tej części Krakowa stale przebywa wiele osób, a bezpieczeństwo przechodniów musiało mieć znaczenie przy podejmowaniu decyzji.
W ocenie byłego policjanta wybór trasy przejazdu sprawcy nie był przypadkowy. Nowak przypuszcza, że atak został wcześniej zaplanowany. Określa go również jako atak terrorystyczny, którego celem miało być zastraszenie ludzi.
Sztab kryzysowy i pomoc dla mieszkańców
Nowak przekazuje, że w mieście pracuje sztab kryzysowy. Według jego relacji prezydent Krakowa był w mieście i po zdarzeniu od razu pojawił się w urzędzie. Do pomocy ściągnięto także dodatkowych lekarzy, przede wszystkim chirurgów.
Przedstawiciel magistratu zapowiada również pomoc psychologiczną. Od poniedziałku ma być ona dostępna dla dzieci w szkołach. Wsparcie ma objąć też inne osoby, które będą go potrzebować.
– Ludzie się boją i to jest naturalne. Trzeba ludziom przyjść z pomocą – podkreśla.
W rozmowie pojawiło się także pytanie o tegoroczny jarmark bożonarodzeniowy i ewentualne odwołanie wydarzenia.
Nowak nie podał decyzji w tej sprawie. Zapowiedział, że temat będzie omawiany.
– Nie ma co przesądzać zbyt wcześnie. Trzeba to jeszcze analizować, sprawdzić czy sprawdza działał sam – podkreśla.