Niszczą ławki, rozbijają butelki, zaczepiają ludzi. Mieszkańcy boją się korzystać z parku

„Nie chcemy czekać, aż wydarzy się tragedia”. Mieszkańcy ul. Rakowickiej alarmują o aktach wandalizmu i agresji w parku kieszonkowym. Służby zapewniają o prowadzonych kontrolach.

Niewielki park kieszonkowy w samym centrum miasta, w pobliżu Cmentarza Rakowickiego, miał być bezpieczną enklawą dla dzieci i dorosłych. Dziś Ogród Kasztanowy Krakowian staje się miejscem wandalizmu, niszczenia zieleni i niebezpiecznych incydentów. 

Zamiast relaksu – zniszczenia i agresja

Początkowo park kieszonkowy przy ul. Rakowickiej idealnie spełniał swoją rolę. Mieszkańcy odpoczywali na ławkach, a najmłodsi korzystali z placu zabaw. Od pewnego czasu sytuacja uległa jednak drastycznej zmianie za sprawą grupy młodzieży.

– Chcemy bardzo wyraźnie podkreślić, że nie chodzi nam ani o ich pochodzenie, ani o sam fakt przebywania na placyku – każdy ma takie samo prawo korzystać z przestrzeni publicznej. Problemem są konkretne zachowania, których mieszkańcy regularnie są świadkami – zaznaczają mieszkańcy w apelu przesłanym do naszej redakcji.

Lista przewinień jest długa. Problem dotyczy chociażby niszczenia szkolnym korektorem świeżo odmalowanych ławek.

Sama byłam świadkiem, jak w ten sposób zamalowywano cały podłokietnik jednej z ławek. Młodzież wiesza się również na ławkach-huśtawkach i rozhuśtuje je do granic możliwości.
Jedna z mieszkanek
Ogród Kasztanowy Krakowian
Ogród Kasztanowy Krakowian
Krzysztof Kalinowski

Jak dalej wylicza, zdarza się też, że młodzież kupuje w pobliskim sklepie jajka lub mąkę i rozrzuca te artykuły spożywcze po całym terenie parku. 

Szczególne niebezpieczeństwo stwarza notoryczne rozbijanie szklanych butelek, których odłamki zostają na chodnikach i w trawie, gdzie bawią się małe dzieci oraz biegają psy.

Największy niepokój budzą jednak zachowania agresywne. Jak opisują mieszkańcy, młodzi ludzie łączą się w większe grupy, zaczepiają przechodniów i celowo uderzają ich barkiem podczas mijania. 

Kilka tygodni temu miało tam dojść do poważnej eskalacji. Jak opisują mieszkańcy, na początku września doszło tam do poważnego konfliktu z osobami bezdomnymi przebywającymi w pobliskich pustostanach. Według relacji świadków najpierw młodzież zaatakowała osoby bezdomne, przy czym interweniowali sami mieszkańcy. Następnego dnia konflikt przeniósł się na placyk – tym razem doszło do ataku ze strony osób bezdomnych. 

– Na miejscu pojawiło się wtedy wiele patroli policji oraz karetki pogotowia – relacjonują.

Ogród Kasztanowy Krakowian
Ogród Kasztanowy Krakowian
Krzysztof Kalinowski

Mieszkańcy: „Boimy się korzystać z tego miejsca”

Mieszkańcy nie kryją frustracji i przyznają, że zaczynają zwyczajnie bać się korzystać z miejsca stworzonego z myślą o nich. Jak tłumaczą, sytuacja była wielokrotnie zgłaszana m.in. przez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa.

Nie oczekujemy, aby kogokolwiek „przeganiać” z przestrzeni publicznej. Chcemy po prostu móc bezpiecznie korzystać z własnej okolicy i mieć pewność, że wandalizm, rozbijanie szkła, niszczenie wspólnego mienia czy agresja wobec przechodniów spotkają się z odpowiednią reakcją.
Mieszkańcy

– Naprawdę nie chcemy czekać, aż wydarzy się tragedia albo ktoś zostanie poważnie poszkodowany – podsumowują

Więcej patroli i mandatów

Informacje na temat skali problemu przekazali nam przedstawiciele krakowskiego magistratu. Akty wandalizmu w tym miejscu są urzędnikom dobrze znane.

– Dotarły do nas sygnały dotyczące nieprawidłowych zachowań użytkowników parku kieszonkowego. W odpowiedzi na zgłoszenia mieszkańców oraz w trosce o komfort osób korzystających z tej przestrzeni, od lipca br. funkcjonariusze straży miejskiej prowadzą regularne kontrole tego terenu – mówi nam Piotr Subik z biura prasowego krakowskiego magistratu.

Ogród Kasztanowy Krakowian
Ogród Kasztanowy Krakowian
Krzysztof Kalinowski

Jak wylicza, podczas kontroli funkcjonariusze zwracają szczególną uwagę na osoby grupujące się w tych miejscach oraz ich zachowanie, reagując na wszelkie przypadki naruszania prawa. 

Kontrole obejmują m.in. przeciwdziałanie aktom wandalizmu, niszczeniu mienia, wykonywaniu nielegalnego graffiti, spożywaniu alkoholu, zakłócaniu spokoju i porządku. Dotyczy to m.in. gromadzącej się w tym miejscu młodzieży.
Piotr Subik

Z kolei Edyta Ćwiklik z krakowskiej straży miejskiej dodaje, że patrole SMMK są prowadzone również wspólnie z policją.

– W tym okresie strażnicy ujawnili 21 wykroczeń, a w związku z tym nałożyli 14 mandatów karnych, w 4 przypadkach zastosowali pouczenia, a 3 sprawy skierowali do sądu. Najwięcej wykroczeń dotyczyło spożywania alkoholu w miejscu publicznym. Ponadto odnotowano dwa przypadki zaśmiecania terenu oraz jeden przypadek używania słów nieprzyzwoitych – wylicza przedstawicielka krakowskiej straży miejskiej.

Kontrole będą kontynuowane.
Edyta Ćwiklik
Ogród Kasztanowy Krakowian
Ogród Kasztanowy Krakowian
Krzysztof Kalinowski

Zniszczona infrastruktura

Jak dowiadujemy się również w krakowskim magistracie, od pewnego czasu Zarząd Zieleni Miejskiej odnotowuje w tym miejscu także problem z aktami wandalizmu dotyczącymi zieleni.

Tego sezonu nie przetrwała rabata bylinowa, ostatnio złamane zostało jedno drzewo.

Problemem jest również niszczenie elementów małej architektury takich jak ławki, kosze na śmieci (ostatnio jeden kosz został skradziony), graffiti i notoryczne zaśmiecanie, np. tłuczenie butelek, których odłamki jest później bardzo ciężko usunąć z rabaty.
Piotr Subik

Urzędnik zapewnia, że zarządca parku zgłaszał problem dewastacji policji, jak również w kwestii bezpieczeństwa w tym, jak i w innych parkach, pozostaje w stałym kontakcie ze strażą miejską.