Miastu zabrakło pieniędzy na nowe mieszkania

Blisko 10 mln złotych chciał wydać krakowski magistrat na zakup nowych mieszkań. W tym roku do tego nie dojdzie.

W tegorocznym budżecie miasto zaplanowało dokładnie 9,75 mln złotych na zakup mieszkań z rynku pierwotnego. Urząd miasta w oficjalnych komunikatach zaznaczył, że poszukuje lokali o powierzchni od 30 do 50 mkw. 

Władze Krakowa zamierzały skorzystać ze środków zewnętrznych, które częściowo pokryłyby ten wydatek. 

– Miasto planowało wystąpić do Banku Gospodarstwa Krajowego o udzielenie finansowego wsparcia na pokrycie części kosztów przedsięwzięcia polegającego na kupnie lokali mieszkalnych ze środków Funduszu Dopłat, po nabyciu lokali mieszkalnych – mówi Jolanta Tęcza-Ćwierz z biura prasowego urzędu miasta. 

W lipcu został ogłoszony przetarg, według warunków którego nowe mieszkania miały właśnie trafić w ręce miasta.

Podwyżki zniweczyły plan 

Do tego jednak nie doszło. Jak tłumaczy Tęcza-Ćwierz, o około 15 procent w stosunku do roku poprzedniego wzrosły zaliczki dla wspólnot mieszkaniowych, w których znajdują się miejskie lokale. Dlatego też przetarg został unieważniony już 14 sierpnia, a środki przeniesione do budżetu Zarządu Budynków Komunalnych.

Dochodzą do nas głosy, że ruch ten nie spodobał się części przedsiębiorców, którzy chcieli zgłosić się do przetargu. 

– W ocenie urzędu wycofanie się z planowanego zamówienia nie ma większego wpływu na przedsiębiorców prowadzących działalność deweloperską – przekazuje Jolanta Tęcza-Ćwierz.

Jak dodaje, pomimo wysokich cen nieruchomości popyt na mieszkania pozostaje na wysokim poziomie. – Skala planowanego przez gminę zakupu nie rzutowała na plany sprzedażowe firm deweloperskich w Krakowie – uważa magistrat. 

Mieszkanie drożeje 

Zaliczki na koszty zarządu pokrywają bieżące utrzymanie budynku: media w częściach wspólnych, windy, sprzątanie, konserwacje, ubezpieczenie i wynagrodzenie zarządcy. Gdy te koszty rosną, rosną też zaliczki.

Nowy mural na bloku przy ul. Spółdzielców 13
Nowy mural na bloku przy ul. Spółdzielców 13
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Kwota w 2026 r. jest wyższe niż przed rokiem, bo wspólnoty ustalały nowe stawki na podstawie kosztów z 2025 r. A te rosły szybko. Według GUS ceny ogółem wzrosły wtedy średnio o 3,6 proc., a użytkowanie mieszkania wraz z nośnikami energii o 7,3 proc. Prąd podrożał o 13,3 proc., wywóz śmieci o 11,6 proc., a woda o 8,4 proc. Usługi kosztowały średnio o 6 proc. więcej.

Koszty rosną także w tym roku, choć wolniej. W sierpniu 2026 r. użytkowanie mieszkania było o 4,6 proc. droższe niż rok wcześniej. Wywóz śmieci podrożał o 7,9 proc., energia do ogrzewania o 5,2 proc., a prąd o 4,2 proc.

Od stycznia 2026 r. płaca minimalna wynosi 4806 zł brutto, co podnosi ceny sprzątania, konserwacji i przeglądów. Wspólnoty podnoszą też wpłaty na fundusz remontowy.

Do końca 2026 r. muszą również wymienić wodomierze ciepłej wody i ciepłomierze na urządzenia ze zdalnym odczytem. Kolejne koszty może przynieść projekt nowelizacji ustawy o własności lokali. Zakłada on, że remonty konstrukcji balkonów i utrzymanie liczników będą finansowane ze środków wspólnoty. Rząd jeszcze go nie przyjął.