Mieszkańcy poskarżyli się na dźwięki ze stadionu Cracovii. Nie chodziło o mecze
Ciągły hałas
Pod koniec ubiegłego miesiąca urzędnicy korespondowali z Cracovią w sprawie interwencji osób mieszkających w sąsiedztwie stadionu im. Józefa Piłsudskiego. W piśmie podpisanym przez Ewę Olszowską-Dej, zastępcę dyrektora Wydziału Środowiska Klimatu i Powietrza, poinformowali o hałasie, który ma charakter ciągły, przypominający pracę urządzeń chłodniczych lub innej infrastruktury technicznej stadionu.
„Uciążliwości występują zarówno w porze dnia, jak i nocy, utrudniając sen oraz pracę zdalną mieszkańców” – pisała przedstawicielka miasta do KS Cracovia SA.
Poziom hałasu znacząco wzrósł
Ewa Olszowska-Dej przypomniała o konieczności przestrzegania średnich dopuszczalnych poziomów hałasu dla urządzeń przemysłowych w strefie śródmiejskiej miast powyżej 100 tys. mieszkańców: 55 decybeli w godzinach 6:00-22:00 i 45 decybeli w godz. 22:00-6:00.
Urzędniczka poprosiła o przeprowadzenie przeglądu technicznego i ewentualnie wykonanie serwisu. „Mieszkańcy wskazują, że poziom hałasu znacząco wzrósł w porównaniu do zeszłego roku, co może wskazywać na pracę w trybie awarii” – przekazała urzędniczka.
Cracovia złożyła deklarację
Na koniec Ewa Olszowska-Dej napisała, że jeżeli problemy zgłaszane przez mieszkańców nie są wynikiem wadliwej pracy instalacji, Cracovia powinna ograniczyć uciążliwości poprzez zastosowanie środków ograniczających emisję.
Następnego dnia na pismo odpowiedział Bartłomiej Depta, dyrektor stadionu Cracovii. Przekazał, że kontaktował się z wydziałem UMK i zapewnił podjęcie kroków zgodnie z zaleceniami.