Miszalski zabrał głos po zaprzysiężeniu Gibały: Tam, gdzie będę dostrzegał błędy, nie zabraknie krytyki
Podczas uroczystego ślubowania Łukasza Gibały na nowego prezydenta Krakowa uwagę zebranych zwróciła obecność jego poprzednika.
Aleksander Miszalski tuż po uroczystości opublikował w mediach społecznościowych post, w którym wyjaśnił motywy swojego przybycia i zadeklarował, jak będzie wyglądać jego postawa wobec nowej władzy.
– Uczestniczyłem w ślubowaniu Łukasza Gibały na prezydenta Krakowa. Nie zmienia to naszych politycznych różnic. W wielu sprawach nadal się nie zgadzamy i nie zamierzam udawać, że jest inaczej. Ale demokracja to nie tylko umiejętność wygrywania wyborów. To również szacunek dla ich wyniku, dla instytucji i dla mieszkańców, którzy dokonali swojego wyboru – napisał były prezydent Krakowa.
W swoim wpisie zamieścił również wymowne przypomnienie o ciągłości miejskiej władzy: Prezydenci się zmieniają. Kraków pozostaje. Dlatego byłem dziś [20 października przyp. red.] na sali obrad. Bo szacunek dla demokratycznych zasad nie może zależeć od tego, kto akurat sprawuje władzę.
Zapowiedź konstruktywnej oceny i krytyki
Były włodarz miasta złożył swojemu następcy oficjalne życzenia, zaznaczając przy tym, że nie zamierza stosować taryfy ulgowej.