Po śmiertelnym wypadku przy ul. Solnej Stanisław Kracik mówił, że w rejonie Zabłocia w ostatnich pięciu latach nie doszło do podobnego zdarzenia.
Do redakcji zgłosił się jednak mieszkaniec, który wskazuje na kolizję z 13 marca 2024 roku przy skrzyżowaniu ulic Zabłocie i Przemysłowej.
Według jego relacji samochód jadący od strony mostu Kotlarskiego przejechał przez wysepkę przy przejściu dla pieszych, uszkodził znak, następnie wypadł z zakrętu i wjechał na chodnik.
Auto miało zatrzymać się na ogrodzeniu. Zdarzenie miało miejsce przed południem.
– Pan Kracik kłamie, ponieważ 13 marca 2024 roku doszło do niebezpiecznego zdarzenia na skrzyżowaniu ulic Zabłocie i Przemysłowej – napisał mieszkaniec. Poprosił o zachowanie anonimowości.
– Prezydent Kracik mówiąc o braku wypadków odnosił się konkretnie do ulicy Solnej na odcinku od ulicy Nadwiślańskiej do estakady drogowo-tramwajowej. To w tym miejscu młody człowiek rozpędził swój samochód do dużej prędkości, stracił panowanie nad swoim pojazdem, wpadł na chodnik i zabił dwie osoby, ciężko raniąc małe dziecko. To tam od pięciu lat policja nie zanotowała wypadków. Trzeba pamiętać, że miasto wprowadziło tam jakiś czas temu strefę tempo 30, mając na uwadze bezpieczeństwo użytkowników ruchu. Warto pamiętać jednak, że żadne zabezpieczenia nie zastąpią jednak rozsądku kierowców. A tego widocznie zabrakło sprawcy tragedii – wyjaśnia Jan Machowski, zastępca dyrektora Wydział Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Krakowa.