Piątkowska zapowiada dwa tygodnie rozmów. „Nie o poparciu”
Monika Piątkowska: Wasz głos ma moc
Monika Piątkowska, która zajęła drugie miejsce w I turze wyborów prezydenta Krakowa (29,91 proc.), rozpoczęła cykl spotkań przed drugą turą od podziękowań dla mieszkańców.
– Bardzo serdecznie chciałam podziękować raz jeszcze wszystkim mieszkańcom naszego miasta, którzy poszli do wyborów, bez względu na to, na kogo oddali swój głos. Bardzo wam serdecznie dziękuję za tę obywatelską postawę i proszę, abyście 11 października uwierzyli w to, że wasz głos ma moc, że to w waszych rękach jest zmiana w naszym mieście, że to Wy zdecydujecie o tym, jak będzie rozwijało się nasze miasto w kolejnych latach – powiedziała senatorka.
Podziękowała również osobom, które zagłosowały na nią. Jak mówiła, uzyskany wynik traktuje jako zobowiązanie do dalszej pracy.
Chce rozmawiać z mieszkańcami
Piątkowska zapowiedziała, że najbliższe dwa tygodnie chce przeznaczyć przede wszystkim na spotkania z mieszkańcami i rozmowy o ich pomysłach dotyczących poszczególnych rejonów Krakowa.
– Przez najbliższe dwa tygodnie będę nadal z wami nie tylko rozmawiała, ale również słuchała pomysłów, zwłaszcza tych, które adresujecie do mnie w kontekście swoich społeczności lokalnych. To są może z perspektywy miasta nie jakieś duże, strategiczne pomysły, ale wiem, że dla was bardzo ważne. I to są takie pomysły i takie konkretne działania, które można w ciągu tych najbliższych dwóch, ponad dwóch lat zrealizować – powiedziała.
Jak dodała, rozmowy z mieszkańcami będą najważniejszym elementem jej kampanii.
– Najbliższe dwa tygodnie to będzie czas przede wszystkim rozmów z mieszkańcami. To będzie najważniejszy, najcenniejszy element tego kampanijnego szlaku – zapowiedziała.
Rozmowy z kontrkandydatami, ale nie o głosach
Piątkowska chce także rozmawiać z kandydatami, którzy nie przeszli do II tury, oraz osobami związanymi z Krakowem. Wymieniła m.in. Darię Gosek-Popiołek i Aleksandrę Owcę.
– Będę chciała też rozmawiać oczywiście z liderami, kontrkandydatami, którzy już nie startują, ale jednak są związani z naszym miastem. I z panią posłanką Darią Gosek-Popiołek, i z panią radną Aleksandrą Owcą, i z pozostałymi kontrkandydatami, ale od razu chcę zaznaczyć, że nie będą to rozmowy o tak zwanym przekazywaniu głosów – podkreśliła.
Piątkowska zaznaczyła, że decyzję dotyczącą głosowania pozostawia mieszkańcom. Zaprosiła jednocześnie różne środowiska do rozmów o konkretnych problemach miasta.
– Kwestia mieszkalnictwa – są takie elementy, gdzie mamy pewne wspólne mianowniki. Chciałabym je teraz zidentyfikować i zapraszam wszystkie środowiska do rozmów. Do rozmów, tak jak powiedziałam, nie o poparciu, nie o personaliach, ale o konkretnych rozwiązaniach dla naszego miasta – mówiła.
Zapowiada debaty z Gibałą
Trzecim elementem kampanii mają być debaty z Łukaszem Gibałą, który wygrał I turę w wynikiem 36,38 proc.
– Rozmowy z mieszkańcami, rozmowy ze środowiskami o konkretnych rozwiązaniach i trzeci element tych dwóch tygodni – debaty z kontrkandydatem. Trudno dziś powiedzieć, ile tych debat będzie, kiedy one się odbędą i w jakich mediach, ale liczę na to, że w ciągu najbliższych dni ustalimy to i z mediami, i oczywiście ze sztabem kontrkandydata – zapowiedziała.
Piątkowska deklaruje, że jest gotowa do bezpośredniej konfrontacji programów.
„To wy decydujecie”
Kandydatka zwróciła się również bezpośrednio do mieszkańców Krakowa, przypominając o znaczeniu II tury.
– Kochani, naprawdę od was będzie zależało, jak będzie wyglądało nasze miasto, jak będzie wyglądał Kraków w kolejnych latach. 11 października to wy decydujecie, wy wybieracie nie tylko kandydata czy kandydatkę, ale po prostu formułę, w jakiej będzie rozwijało się nasze miasto – mówiła.
Zaapelowała o liczniejszy udział w II turze, która odbędzie się 11 października.
Piątkowska o sondażach
Podczas konferencji Piątkowska została również zapytana o sondaże przed I turą. W jednym z nich miała zajmować niższą pozycję niż ostatecznie w wyborach.
– Przypomnę, że pierwszy sondaż dawał mi czwartą pozycję. Z każdego sondażu na sondaż ta tendencja była wzrostowa. Okazuje się, że osiągnęłam taki wynik, jakiego nie przewidywała żadna sondażownia – dodała.