Gdyby nie Spielberg, budynek by wyburzono. Fabryka Schindlera opowiada swoją historię

Dawniej Zabłocie było dzielnicą tętniącą przemysłem. Od ocalonych przed zagładą, przez narodziny zabłockiej „Solidarności”, aż po upadek Telpodu – Fabryka Schindlera przedstawia swoją mało znaną, powojenną historię.

Wystawa na prośbę odwiedzających 

Od 16 października zwiedzający będą mogli oglądać nową wystawę czasową „Fabryka Schindlera – historie miejsca” w oddziale Muzeum Krakowa. Ekspozycja, czynna do 8 sierpnia 2027 roku, wykracza poza ramy II wojny światowej. 

Opowiada o przemysłowym dziedzictwie Zabłocia, od przełomu XIX i XX wieku, gdy działała tu fabryka naczyń emaliowanych i wyrobów blaszanych, poprzez czasy Deutsche Emailwarenfabrik Oskara Schindlera, aż po powojenną działalność zakładów Telpod i współczesne zmiany społeczne.

Wystawa czasowa „Fabryka Schindlera Historie miejsca”
Wystawa czasowa „Fabryka Schindlera Historie miejsca”
Krzysztof Kalinowski

Kurator wystawy Bartosz Heksel tłumaczy, że powstała ona w bezpośredniej odpowiedzi na prośby gości odwiedzających muzeum.

– Pomysł na wystawę wyszedł od samych naszych zwiedzających, którzy w opiniach i komentarzach zwracali uwagę na to, że chcieliby dowiedzieć się więcej o samym miejscu, także o jego późniejszych losach – zaznacza.

Wojenna rzeczywistość

Osią ekspozycji pozostaje czas okupacji, gdy przydział do fabryki był dla 1100 Żydów jedyną szansą na ocalenie. Poprzez dokumenty i relacje świadków wystawa pokazuje jednak, jak wyczerpująca była to codzienność.

Była to dosyć ciężka praca ze względu na wysoką temperaturę, w której wypalano emalię, więc zdarzały się sytuacje, że po prostu ludzie mdleli tutaj z wysiłku.
Bartosz Heksel, kurator wystawy

Wśród ocalonych znaleźli się między innymi Gienia i Nahum Manorowie, a ich historia to ważny punkt opowieści. Z okazji osiemnastych urodzin kobieta otrzymała od przyszłego męża pierścionek, stworzony przez współwięźnia, jubilera Samuela Kopca.

Wystawa czasowa „Fabryka Schindlera Historie miejsca”
Wystawa czasowa „Fabryka Schindlera Historie miejsca”
Krzysztof Kalinowski

– Wykonał go z kawałka blachy, niklu, więc nie ma on jakiejś znaczącej wartości na rynku. Natomiast jego wartość sentymentalna jest bardzo duża – podkreśla Bartosz Heksel.

To właśnie uratowani pracownicy przez lata zabiegali o upamiętnienie Oskara Schindlera, a bez ich świadectwa ta historia popadłaby w zapomnienie.

Od potęgi Telpodu po magię kina

Po zakończeniu wojny w historycznych halach ulokowano Krakowskie Zakłady Elektroniczne „Telpod”. Przedsiębiorstwo było gigantem, dawało zatrudnienie niemal pięciu tysiącom osób, z czego znaczną część stanowiły kobiety.

To tutaj w czasach PRL-u narodziła się zakładowa „Solidarność” i organizowano strajki po wprowadzeniu stanu wojennego. W 1993 roku zakłady ogłosiły jednak upadłość, a tętniące życiem fabryczne hale przestały funkcjonować.

Wystawa czasowa „Fabryka Schindlera Historie miejsca”
Wystawa czasowa „Fabryka Schindlera Historie miejsca”
Krzysztof Kalinowski

Dziś Zabłocie to rejon zdominowany przez nowoczesne osiedla, który prawie całkowicie utracił swój fabryczny charakter. Co, gdyby nie słynna „Lista Schindlera” Stevena Spielberga z 1993 roku? Historyczne hale najprawdopodobniej zniknęłyby z mapy Krakowa.

Tak jak wiele innych przemysłowych obiektów prawdopodobnie zarówno ten budynek, jak i hale fabryczne zostałyby zburzone.
Bartosz Heksel, kurator wystawy

– Dzięki utrwaleniu tej historii, dzięki mitowi Oskara Schindlera, który pojawił się w popkulturze za sprawą Stevena Spielberga, mamy dzisiaj tutaj muzeum – podsumowuje Bartosz Heksel.