Umowa z USA nie pomogła. Sąd zamknął magistratowi drogę do przejęcia kamienicy
Na mocy umowy PRL wypłacił USA 40 mln dolarów na całkowite zaspokojenie roszczeń obywateli amerykańskich z tytułu nacjonalizacji i przejęcia mienia. Na tej podstawie miasto chciało przejąć część udziałów kamienicy przy ul. Limanowskiego 4.
Minister Finansów umorzył jednak postępowanie uznając, że nie było podstaw do stwierdzenia wywłaszczenia.
– Brak jest bowiem dowodów, że wystąpiła przesłanka wykazująca, że nieruchomość została znacjonalizowana lub w inny sposób (…) przejęta na rzecz Skarbu Państwa przed dniem zawarcia Układu – podkreślono w decyzji z 2020 roku. Zdaniem resortu, w aktach zabrakło potwierdzenia, by dawna współwłaścicielka otrzymała odszkodowanie od władz amerykańskich.
Sprawa trafiła na drogą sądową. W 2022 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę prezydenta Krakowa w tej sprawie.
WSA zgodził się z resortem i orzekł, że samo objęcie nieruchomości po II wojnie światowej publiczną gospodarką lokalami lub zarządem państwowym nie stanowiło wywłaszczenia w rozumieniu umów międzynarodowych. Aby wydanie decyzji było możliwe, konieczny jest dowód przyznania konkretnej rekompensaty przez amerykańską komisję odszkodowawczą.
Sporne dokumenty z USA
Prezydent Krakowa zaskarżył ten wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zdaniem magistratu wypłata 40 mln dolarów definitywnie zamknęła wszelkie spory majątkowe z obywatelami USA.
W ocenie urzędników to, w jaki sposób Waszyngton podzielił te fundusze i czy przyznał indywidualne odszkodowanie dawnej współwłaścicielce, nie powinno blokować uregulowania stanu prawnego krakowskiej kamienicy.
W skardze kasacyjnej podniesiono również, że powojenna gospodarka lokalami stanowiła faktyczne przejęcie nieruchomości. Miasto wskazywało, że sąd oraz Minister Finansów zignorowali dokumenty amerykańskiej komisji FCSC dotyczące budynku przy ul. Limanowskiego 4, które zdaniem reprezentantów Skarbu Państwa potwierdzały objęcie udziałów skutkami układu.
NSA zamyka drogę administracyjną
Naczelny Sąd Administracyjny nie podzielił argumentacji urzędników i oddalił skargę kasacyjną miasta. Sąd potwierdził, że narzucenie państwowego zarządu nad lokalami było jedynie czasowym ograniczeniem praw właścicielki, a nie trwałym wywłaszczeniem.
Jeśli dawna współwłaścicielka nie dostała od rządu USA pieniędzy, brak było podstaw do wydania decyzji. Sąd zwrócił uwagę, że przyznanie udziałów Skarbowi Państwa w takim trybie naruszałoby konstytucję.
– Wydanie w takich uwarunkowaniach decyzji prowadziłoby w rzeczywistości do jej wywłaszczenia bez należnego z tego tytułu odszkodowania, co pozostawałoby w oczywistej kolizji z gwarantowaną na gruncie Konstytucji RP ochroną własności – stwierdził NSA.
Sprawa zamknięta
Kamienica należy do wspólnoty mieszkaniowej. Miasto posiada w niej dziewięć mieszkań i jeden lokal usługowy, gdzie działa krakowska biblioteka. W sumie gmina ma 18,3 proc. udziałów w nieruchomości. Jak informuje magistrat, powyższy wyrok kończy postępowanie. Nie było to bowiem pierwsze negatywne rozstrzygnięcie w tej sprawie.
W grudniu 2007 roku sąd rejonowy oddalił wniosek o stwierdzenie jej zasiedzenia. Choć Sąd Okręgowy w Krakowie po apelacji uznał początkowo, że Skarb Państwa nabył udział we współwłasności, Sąd Najwyższy po skardze kasacyjnej uchylił to orzeczenie. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy w czerwcu 2010 roku Sąd Okręgowy ostatecznie oddalił apelację Skarbu Państwa, a rok później Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia kolejnej skargi kasacyjnej. W efekcie nie ma już formalnych podstaw do ponownego ubiegania się o zasiedzenie tej nieruchomości.
– Sprawę należy uznać za zakończoną – mówi Piotr Subik z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa