Będą tu leczyć i rehabilitować. Coraz bliżej wielkiej inwestycji w Nowej Hucie?

Kolejny krok w stronę budowy Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt. Zarząd Inwestycji Miejskich otworzył oferty na przygotowanie dokumentacji projektowej – rozstrzał cen jest bardzo duży.

Sprawa budowy Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Krakowie wchodzi w ważny etap. Po latach zapowiedzi i apelach ze strony środowisk prozwierzęcych, Zarząd Inwestycji Miejskich ogłosił przetarg na opracowanie koncepcji oraz pełnej dokumentacji projektowej dla inwestycji przy ul. Wrzosowej w Nowej Hucie.

Chętnych do wykonania tego zadania nie brakuje – do miejskiej jednostki wpłynęło łącznie siedem propozycji, a rozstrzał cenowy okazuje się całkiem spory.

Znamy oferty

Najtańsza ze złożonych ofert opiewa na kwotę ok 338 tys. zł, z kolei najdroższa propozycja sięga aż 888 tys. zł. Większość zainteresowanych biur projektowych wyceniła swoje usługi w przedziale od około 470 tys. zł do 532 tys. zł. Tymczasem urzędnicy założyli, że mogą przeznaczyć na to zadanie maksymalnie 620 tys. zł.

Zwycięzca postępowania będzie musiał przygotować kompleksową dokumentację: od koncepcji architektoniczno-budowlanej, przez projekt budowlany, aż po dokumentację wykonawczą wraz z uzyskaniem wszelkich niezbędnych decyzji administracyjnych. Poszczególne etapy prac projektowych mają zamknąć się w czasie od 3 do 13 miesięcy od dnia podpisania umowy.

Prace projektowe pozwolą określić szczegółowy wygląd i układ obiektów, sposób zagospodarowania terenu oraz rozwiązania techniczne potrzebne do funkcjonowania placówki.
Zarząd Inwestycji Miejskich w Krakowie

Na tym etapie nie ma jeszcze mowy o konkretnych pracach budowlanych w terenie.

Sarny
Sarny
Andrzej Sidor / Forum

Szpital, woliery i wybiegi w Nowej Hucie

Planowana przy ul. Wrzosowej placówka ma stworzyć bezpieczne schronienie dla dzikich zwierząt z terenu Krakowa, które ucierpiały w wyniku wypadków, chorób lub zostały osierocone. Projektanci będą musieli uwzględnić budowę głównego budynku ośrodka, zaplecza gospodarczego, budynku stałego dozoru, a także specjalistycznych wolier, klatek i wybiegów dostosowanych do wymogów konkretnych gatunków.

Inwestycja obejmie również układ drogowy, miejsca parkingowe i infrastrukturę techniczną. Sam obiekt ma być energooszczędny, w pełni dostępny dla osób ze szczególnymi potrzebami oraz odpowiednio zabezpieczony, by podopieczni nie wydostali się poza teren azylu.

– Po zakończeniu leczenia miejsce wypuszczenia zwierzęcia będzie dobierane z uwzględnieniem jego gatunku i sytuacji, w której zostało znalezione. W wielu przypadkach zwierzęta wracają w rejon, z którego je zabrano. Ma to szczególne znaczenie, gdy w pobliżu pozostają ich młode lub gdy powrót na znane terytorium zwiększa szanse na samodzielne funkcjonowanie – tłumaczy miejska jednostka.

Odpowiedź na „niewydolny system”

Utworzenie takiej placówki to odpowiedź na ogromny problem, z którym miasto zmaga się od lat. Przeciążone fundacje i prywatne inicjatywy nie są w stanie pokryć rosnących potrzeb.

– System pomocy dla dzikich zwierząt jest w naszym kraju niewydolny – zwracała uwagę w rozmowie z naszą redakcją lekarz weterynarii Karolina Ptak.

Teraz urzędnicy ZIM analizują złożone oferty pod kątem formalnym i cenowym.