Dziki park ma pozostać dziki. Mieszkańcy chcą zachować „las w centrum miasta”
Obejmujący 5,3 hektara teren między Mostem Kotlarskim a Stopniem Dąbie, dawny obszar powojskowy z reliktami XIX-wiecznego fortu Luneta Grzegórzecka, jest dla Krakowian miejscem wyjątkowym.
Jak wynika z raportu po konsultacjach społecznych przeprowadzonych na przełomie kwietnia i maja (w których udział wzięło 469 osób), 58 proc. respondentów za największy atut uważa jego naturalny, dziki charakter.
Mieszkańcy opowiedzieli się przeciwko zbyt mocnemu ucywilizowaniu przestrzeni i betonozie, wybierając wizję „parkolasu”.
Przetarg na granicy budżetu
Równolegle do analizowania głosów mieszkańców, Zarząd Zieleni Miejskiej prowadzi procedurę przetargową na wyłonienie wykonawcy kompleksowej dokumentacji projektowo-kosztorysowej.
Na ten cel miejska jednostka zabezpieczyła budżet w wysokości 622 tys. zł.
W odpowiedzi na ogłoszenie wpłynęły cztery oferty. Zainteresowanie pracowni projektowych okazało się spore, a rozrzut cenowy sięgał kilkuset tysięcy złotych – najtańsza propozycja opiewała na 569 tys. zł, natomiast najdroższa aż na 875 tys. zł.
Co kluczowe dla losów inwestycji, trzy ze złożonych ofert zmieściły się poniżej kwoty przygotowanej przez ZZM.
Wybrany projektant będzie miał maksymalnie 350 dni od momentu podpisania umowy na przygotowanie kompletnej dokumentacji – od inwentaryzacji podziemnych reliktów fortu i ekspertyz przyrodniczych, po projekty budowlane kawiarni, galerii i układu drogowego.
Odpowiedź na potrzeby mieszkańców
– Koncepcja zagospodarowania parku nie jest dokumentem zamkniętym. W wyniku konsultacji społecznych zaszły w niej i nadal będą zachodzić zmiany. Analizujemy zgłoszone uwagi i potrzeby, a ich wyniki uwzględniamy w dalszych pracach projektowych – zaznaczali jeszcze na początku sierpnia urzędnicy z Zarządu Zieleni Miejskiej.
Zatem wyniki konsultacji mają stać się kluczowym punktem odniesienia dla projektu.
Toalety na tapecie
Z raportu dowiadujemy się m.in., że strefa sportowa ma zostać przeniesiona do wschodniej części parku, pojawi się dodatkowa infrastruktura dedykowana młodzieży, stojaki rowerowe i ogólnodostępne pitniki, plac zabaw zostanie zmodyfikowany, a nawierzchnia szutrowa i utwardzona zostanie ograniczona.
Łącznie uwzględniono wprost lub częściowo 42 zgłoszone postulaty. Osiem pomysłów zostanie rozpatrzonych na dalszych etapach realizacji inwestycji, a 24 uwagi zostały odrzucone.
Jak dowiadujemy się z raportu, na dalszych etapach realizacji inwestycji rozpatrywane będą pomysły zupełnie nowe, których ZZM nie analizował podczas opracowywania wstępnej koncepcji.
Mowa m.in. o budowie boiska wielofunkcyjnego, uzupełnieniu infrastruktury sportowej we wschodniej części parku, a także funkcjonowania toalet w budynkach galerii i kawiarni (osobne wejścia, dostępność niezależna od godzin otwarcia obiektów).
Zmianom uległo też podejście do reliktów fortu. Planowana altana akcentująca czoło fortu wzbudzała obawy o wpływ na drzewa i ptaki – przyrodnik w czasie spaceru uspokoił nastroje.
Część mieszkańców podtrzymała jednak swoje apele o rezygnację z budowy platformy widokowej.
Co więcej, podczas spaceru rozważano alternatywne rozwiązanie dla polany leżącej w centralnej części parku. Jak wskazano w raporcie, wobec obaw mieszkańców dotyczących jej nadmiarowego zagospodarowania rozważano nad możliwością, aby ta część parku została zrealizowana na ostatnim etapie inwestycji.
Światło, bezpieczeństwo i społeczna kawiarnia
Priorytetem dla użytkowników pozostaje poprawa poczucia bezpieczeństwa. Aż 45 proc. badanych wskazało na obawy w tym zakresie, narzekając na brak oświetlenia (43 proc.) oraz nielegalne spożywanie alkoholu. Mieszkańcy zwrócili też uwagę zniszczoną małą architekturę, niebezpieczną nawierzchnię ścieżek i wspomniny już brak toalet.
Co z dzierżawą?
Emocje budziła także planowana adaptacja dawnych budynków wojskowych na galerię i kawiarnię. Mieszkańcy obawiają się pełnej komercjalizacji budynków po przekazaniu ich prywatnemu dzierżawcy na galerię i kawiarnię.
Postulowali, by umowa gwarantowała udostępnianie tych przestrzeni na niekomercyjne wydarzenia sąsiedzkie oraz spotkania kulturalne. Najwięcej emocji budzi jednak kwestia toalet – zdaniem lokalnej społeczności wejścia do nich powinny być całkowicie niezależne od lokali i dostępne dla spacerowiczów całodobowo, przez cały rok.
Lokalni radni mieli szereg uwag
Własne uwagi do koncepcji zgłosił też Zarząd Dzielnicy II Grzegórzki. W uchwale z początku maja radni również zaapelowali o zachowanie możliwie naturalnego charakteru parku, ograniczenie utwardzeń, małej architektury i intensywnego oświetlenia, a także ochronę istniejącego drzewostanu – również drzew o obwodzie pnia mniejszym niż 50 cm.
Domagali się ponadto całodobowo dostępnej toalety, pitnika przy wejściu, stojaków rowerowych, boiska wielofunkcyjnego ze ścieżką zdrowia we wschodniej części terenu oraz urządzeń dla młodzieży na placu zabaw.
Zarząd Dzielnicy postulował także rezygnację z platformy widokowej, pozostawienie centralnej łąki możliwie wolnej od infrastruktury i zastosowanie ograniczonego, punktowego oświetlenia, które nie zakłóci walorów przyrodniczych, krajobrazowych i historycznych miejsca.
– Zarząd Dzielnicy II Grzegórzki wnioskuje o zapewnienie udziału Rady w procesie zagospodarowania Parku Grzegórzeckiego na każdym jego etapie oraz o poszanowanie głosu mieszkańców wyrażonego w toku konsultacji społecznych jako istotnego elementu dalszych prac projektowych i realizacyjnych – zaznaczono w uchwale.
Prace już się rozpoczęły
Jak wyliczał jeszcze w sierpniu ZZM, przygotowanie terenu do przyszłej inwestycji już rozpoczęto.
„To niezwykle potrzebna inwestycja”
– Tereny pozbawione udogodnień odwiedza bardzo niewiele osób, a same przestrzenie bywają mniej bezpieczne, zwłaszcza w centrum miasta. Park Grzegórzecki jest przykładem takiego miejsca. Obecnie, bez odpowiedniej infrastruktury, korzysta z niego stosunkowo niewielu mieszkańców, a sam teren bywa postrzegany jako niebezpieczny – mówiła w jednej z rozmów z LoveKraków.pl Katarzyna Opałka, Ogrodniczka Miasta Krakowa.
Dalej zaznaczała też, że główna uwaga, która od dawana wybrzmiewa w rozmowach z mieszkańcami to potrzeba zachowania naturalnego charakteru tego miejsca.
– Mam nadzieję, że realizacja projektu sprosta temu wyzwaniu. To niezwykle potrzebna inwestycja w tej części miasta – zaznaczała jeszcze na początku roku.
Co dalej?
Dopracowana koncepcja zostanie zaprezentowana mieszkańcom i mieszkankom Krakowa w III kwartale 2026 roku.
Jak zaznaczają urzędnicy, finalna koncepcja zagospodarowania Parku Grzegórzeckiego stanie się podstawą do opracowania kompletnej dokumentacji projektowo-kosztorysowej na podstawie której możliwa będzie realizacja inwestycji.
Dalej wskazują też, że wystąpienie z wnioskiem o wydanie pozwolenia na budowę szacowane jest na IV kwartał 2027 r.
Wszystko jednak będzie jednak uzależnione od prowadzonych procesów inwentaryzacyjnych oraz możliwości budżetowych.