„Latający Polak” już w Krakowie. Na lotnisku miał symboliczną metę

59 lat po legendarnym zwycięstwie w Argentynie Sobiesław Zasada wrócił na trasę Gran Premio Argentino Histórico. Teraz został gorąco powitany na podkrakowskim lotnisku.

Za kierownicą Porsche 911 Dakar, z historycznym numerem 405, Sobiesław Zasada ponownie przejechał tysiące kilometrów.

I choć tym razem nie walczył o klasyfikację sportową, na każdym z sześciu etapów jako pierwszy przekraczał linię mety.
Fundacja Ewy i Sobiesława Zasady Szerokiej Drogi, Facebook

W 1967 roku pokonał ponad 300 rywali i zapisał się w historii argentyńskiego motorsportu jako „El Polaco Volador” – Latający Polak.

Dziś, po 59 latach, wrócił na tę samą ziemię i znów zachwycił Argentynę. 

Jak podaje wspomniana fundacja, kibice, media, przedstawiciele władz i argentyńska Polonia powitali go jak legendę.

Radio Kraków poinformowało, że legendarny kierowca rajdowy wrócił już do Krakowa.

Na krakowskim lotnisku przyjaciele i współpracownicy przygotowali dla niego symboliczną metę.

– Takiej mety się nie spodziewałem. Staruszek jestem, a przejechałem, jakby nie było, 5143 kilometry. Napędza mnie moja lekkoatletyka, którą kiedyś uprawiałem. Nie wiem, po prostu jeszcze żyję – powiedział Zasada, cytowany przez Radio Kraków.

Sobiesław Zasada ma 96 lat. W 2025 roku nasza Redakcja przyznała mu nagrodę Krakowianina Roku.