Jarosław Królewski był operowany w czasie meczu Wisły Kraków
Prezes Wisły na stole operacyjnym
Jarosław Królewski 16 października przeszedł operację naderwanego więzadła ACL. W czasie pracy lekarzy oglądał mecz Wisły Kraków z Widzewem Łódź. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Krakowska drużyna była na wyjeździe bardzo nieskuteczna.
Większościowy właściciel i prezes krakowskiego klubu poinformował o tym w mediach społecznościowych. Jak napisał na portalu X, pierwszą połowę obejrzał w czasie trwania zabiegu, a drugą w pokoju. Przyznał, że lekarze nie byli zachwyceni takim pomysłem, ale podziękował im za umożliwienie oglądania spotkania.
– Kiedy przechodzisz operację naderwanego więzadła ACL, ale twój ukochany klub gra. Cała pierwsza połowa oglądnięta w taki sposób jak wyżej, potem przerwa i druga połowa w pokoju. Jest nawet video z całości – będzie w serialu o Wiśle – walka trwała do końca – napisał Królewski.
Królewski ocenił mecz Wisły z Widzewem
Prezes Wisły pozytywnie ocenił występ drużyny, choć zwrócił uwagę na niewykorzystane sytuacje na gola.
– Całkiem niezły mecz w naszym wykonaniu. Zabrakło skuteczności w kluczowych momentach. Mimo kontuzji kilku zawodników ponownie dominowaliśmy w większości metryk – skomentował.
Królewski podziękował również gospodarzom za przyjęcie w Łodzi. Żałował, że nie mógł osobiście pojawić się na stadionie. „Szanujemy wypracowany punkt” – podsumował.
Kontuzja podczas meczu legend Wisły
Problemy zdrowotne prezesa zaczęły się podczas spotkania legend i przyjaciół Wisły z klubowymi oldbojami, rozegranego 26 września w ramach Wisła Royal Day. Królewski wystąpił w drużynie legend i przyjaciół z symbolicznym numerem 40, ponieważ tego dnia obchodził 40. urodziny.
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Wisły Oldboys 8:2. Na trybunach zasiadło 6,5 tys. widzów, a na boisku pojawiło się łącznie 41 legend klubu. Królewski opuścił murawę przed końcem meczu i pojechał do szpitala na badania. Wstępne diagnozy wskazywały na uraz więzadła.