Linia 19 miała być częścią zmian. Nie ma daty startu
Nowa siatka już działa, ale bez linii 19
Nowy układ komunikacji tramwajowej zaczął obowiązywać 26 września, po uruchomieniu trasy do Mistrzejowic. Jedną z zapowiadanych zmian było przywrócenie linii nr 19, tym razem na nowej trasie.
Tramwaj ma połączyć Wzgórza Krzesławickie z Nowym Bieżanowem P+R, jadąc ulicami Kocmyrzowską i Bieńczycką, Aleją Jana Pawła II, ulicą Mogilską, Aleją Powstania Warszawskiego, ulicami Kotlarską, Herlinga-Grudzińskiego, Klimeckiego, Kuklińskiego i Saską, a następnie Wielicką, Teligi i Ćwiklińskiej.
Linia nie wyjechała jednak na trasę. Zarząd Transportu Publicznego wcześniej zastrzegał, że jej uruchomienie będzie uzależnione od zakończenia prac i procedur związanych z docelowym zasilaniem pętli Wzgórza Krzesławickie.
Tauron musi dokończyć prace
O sprawę zapytała niedawno w interpelacji radna Magdalena Mazurkiewicz. Miasto tłumaczy, że start linii 19 zależy od uruchomienia nowej podstacji trakcyjnej. Tauron Dystrybucja wykonał już główne przyłącze średniego napięcia, a obecnie trwa procedura zawierania umowy o świadczenie usług dystrybucji energii elektrycznej.
To jednak nie wystarczy do zakończenia całego procesu. Konieczne jest również wykonanie rezerwowego zasilania niskiego napięcia. Jak dowiadujemy się z odpowiedzi, w tej sprawie Tauron prowadzi działania zmierzające do ustanowienia służebności na nieruchomościach należących do miasta.
W dokumencie nie pada żadna data. – Do czasu wykonania i uruchomienia rezerwowego zasilania niskiego napięcia nie będzie możliwe pełne zakończenie procesu uruchomienia docelowego zasilania pętli Wzgórza Krzesławickie – wyjaśnia Stanisław Kracik, pełniący obowiązki prezydenta Krakowa.
Miasto wskazuje też na przyczyny wcześniejszych opóźnień. Główną była przedłużająca się procedura odwoławcza od decyzji ZRID dotyczącej rozbudowy ul. Kocmyrzowskiej. Dopóki decyzja nie stała się ostateczna, Tauron nie mógł uzyskać wymaganych decyzji i zgłosić robót budowlanych potrzebnych do wykonania przyłączy.
Drugim powodem przesuwania się terminów jest wspomniana procedura ustanawiania służebności niezbędnych do poprowadzenia przewodów zasilania niskiego napięcia.
Zapowiadali powrót długich tramwajów
Problemy z zasilaniem pętli wpływają nie tylko na uruchomienie nowej linii. Od lipca 2023 roku na Wzgórza Krzesławickie nie kursują regularnie najdłuższe krakowskie tramwaje – Krakowiaki. Pojazdy te potrzebują większej mocy, dlatego po przywróceniu ruchu na trasie skierowano tam krótsze tramwaje.
Jeszcze w sierpniu Zarząd Inwestycji Miejskich zapowiadał, że Krakowiaki będą mogły wrócić na trasę do Wzgórz Krzesławickich od 1 września. Tej zapowiedzi nie udało się jednak zrealizować.