Miasto nie mogło sobie z tym poradzić przez wiele lat. Kto wymieni felerne windy?
Zarząd Dróg Miasta Krakowa podjął decyzję o całkowitej wymianie wind na skrzyżowaniu ul. Lubomirskiego i Rakowickiej. Miejska jednostka zrezygnowała z kolejnych remontów i łatania dotychczasowych mechanizmów.
Poważnie uszkodzone i podatne na usterki urządzenia z napędem hydraulicznym zostaną w całości zdemontowane. W ich miejscu pojawią się nowoczesne, szybsze oraz bardziej niezawodne dźwigi z napędem elektrycznym.
Najpierw dokładna ekspertyza szybów
Zanim dojdzie do montażu nowych urządzeń, wykonawca, który zostanie wybrany w ramach prowadzonego przetargu, przeprowadzi inwentaryzację i szczegółową ekspertyzę techniczną istniejących stalowo-szklanych szybów windowych.
Eksperci ocenią poziom korozji stali i zweryfikują, czy konstrukcja wytrzyma montaż nowych dźwigów elektrycznych. W przypadku wykrycia zbyt dużych zniszczeń konieczna będzie rozbiórka starych i budowa nowych szybów.
Harmonogram i zakres prac
Na realizację zamówienia podstawowego ZDMK przygotował 737 tys. zł.
Urzędnicy zabezpieczyli również prawo opcji, które w ciągu pół roku pozwala na rozszerzenie zamówienia o dodatkowe prace projektowe i budowlano-montażowe. Opcja dotyczy jednego szybu windowego przy przejściu podziemnym pod skrzyżowaniem ul. Lubicz, Pawiej, Basztowej i Westerplatte, a jej zakres jest tożsamy z zadaniem podstawowym.
Inwestycja została podzielona na dwa główne etapy.
Cztery miesiące na przygotowanie pełnej dokumentacji projektowej oraz uzyskanie niezbędnych zgód i pozwoleń. A także 11 miesięcy na wykonanie właściwych robót budowlano-montażowych i uruchomienie nowych wind (czas liczony od momentu zatwierdzenia projektów).
Kilka firm walczy o kontrakt
Do ogłoszonego przez ZDMK przetargu wpłynęły trzy oferty.
Najniższa ze złożonych propozycji opiewa na kwotę 1,07 mln zł za całość zadania, z czego wykonanie prac w zakresie podstawowym wyceniono na blisko 590 tys. zł, a zakres objęty prawem opcji na ponad 482 tys. zł.
Druga oferta opiewa na łączną kwotę 1,32 mln zł (ok. 730 tys. zł za zakres podstawowy i ponad 597 tys. zł za opcję).
Najdroższa propozycja jest na łączną sumę 1,96 mln zł, z kwotą ponad 1,08 mln zł za prace podstawowe oraz ponad 884 tys. zł za zakres opcjonalny.
Problemy trwały od ponad dwóch dekad
Historia wind przy ul. Lubomirskiego sięga 2003 roku, kiedy to zostały przekazane ówczesnemu Zarządowi Dróg i Komunikacji przez Agencję Rozwoju Miasta. Pierwsze usterki urządzeń hydraulicznych pojawiły się bezpośrednio po przejęciu ich utrzymania przez miasto.
Jak wyjaśniał nam Piotr Subik z biura prasowego krakowskiego magistratu, windy jako urządzenia transportu bliskiego przechodziły regularne, comiesięczne przeglądy konserwatorskie.
Do ich trwałego uszkodzenia przyczyniły się jednak liczne akty wandalizmu oraz dewastacja wnętrz (m.in. poprzez „pomieszkiwanie” i załatwianie potrzeb fizjologicznych).
W konsekwencji we wrześniu 2020 roku Urząd Dozoru Technicznego wstrzymał ich eksploatację. Ze względów bezpieczeństwa windy zatrzymano wówczas powyżej przystanku „-1” i zabezpieczono przed dostępem osób postronnych.