Jako druga kobieta objęła polski tron. Dziś znów panuje na Wawelu
Kobieta na czele państwa
Od 22 października w zachodnim skrzydle zamku można zwiedzać nową ekspozycję „Anna Jagiellonka. Wszystkie twarze królowej”. Twórcy wystawy postanowili skupić się na monarchini indywidualnie, przypominając jej sylwetkę i podkreślając zasługi dla państwa. Córka Zygmunta Starego przez długi okres pozostawała w pamięci historycznej w cieniu swoich męskich krewnych.
Po bezpotomnej śmierci brata Zygmunta Augusta wzięła na siebie odpowiedzialność za ciągłość dynastii na polskim tronie. Choć rzeczywistą władzę sprawowała rok, pozostawiła po sobie dziedzictwo wykraczające poza polityczne działania.
Anna Jagiellonka dbała o historyczną pamięć, czyniąc z wawelskiej Kaplicy Zygmuntowskiej mauzoleum rodziny i fundując tam cenne nagrobki. Sukcesem jej wieloletnich planów było z kolei wprowadzenie na tron siostrzeńca, Zygmunta III Wazy, który miał stać się kontynuatorem tradycji.
– O tej wystawie już dziś krytycy sztuki napisali, że jest jedną z najważniejszych ekspozycji ostatniej dekady. Przed nami opowieść o władzy, pamięci i odpowiedzialności – podkreśla dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu, prof. Andrzej Betlej.
Wystawę będzie można odwiedzić bez opłat w ramach akcji „Darmowy Listopad w Rezydencjach Królewskich”.
Małżeństwo z rozsądku, ale z szacunkiem
Rok po objęciu tronu wyszła za mąż za Stefana Batorego, który od tego momentu zaczął sprawować faktyczną władzę na mocy tak zwanego prawa iure uxoris (z prawa żony). Choć ich relacja zapisała się w historii jako chłodna i zdystansowana, kuratorka wystawy Marta Golik-Gryglas podkreśla, że nie jest to zgodne z faktami historycznymi.
– Korespondencja królewskiej pary odsłania jednak bardziej złożony obraz ich związku, ukazując także współpracę, wzajemną troskę i szacunek – zaznacza kuratorka.
Jak dodaje, wśród eksponatów znajduje się jeden z listów z korespondencji małżonków, który udowadnia, że na bieżąco konsultowali ze sobą najważniejsze decyzje i stanowili zgrany polityczny duet.
Życie zamknięte w sześciu salach
To właśnie na Wawelu monarchini przyszła na świat i spędziła wczesne lata w otoczeniu rodziny. Na wystawie znalazły się portrety Jagiellonów i przedmioty nawiązujące do ówczesnego wystroju zamku. Są one świadectwem środowiska, w którym dorastała monarchini.
To właśnie one stanowią punkt wyjścia wystawy, rozłożonej na sześć sal muzealnych, które mają odzwierciedlać kolejne etapy życia Anny Jagiellonki.
– Szczególne miejsce na ekspozycji zajmują miniatury portretowe rodziny Jagiellonów z warsztatu Lucasa Cranacha Młodszego – wyjaśnia dr Magdalena Piwocka, druga kuratorka ekspozycji z Zamku Królewskiego na Wawelu.
Zdaniem dr Piwockiej pozwalają one zobaczyć Annę nie tylko jako postać historyczną, lecz także jako jedną z córek królewskiej pary, należącą do pokolenia, które miało podtrzymać świetność dynastii.
Kolejne pomieszczenia prezentują dzieła złotnicze, tekstylia i przedmioty codziennego użytku ozdobione herbem monarchini. Twórcy zestawili historyczne przedmioty z pracami z nurtu sztuki współczesnej: naszyjnikiem Anny Orskiej oraz obrazem Ewy Juszkiewicz. To celowy zabieg, który ma pokazać, jak jej dziedzictwo jest postrzegane dziś.
Kopia okazała się oryginałem
Ekspozycja prezentuje również monumentalny portret dawnej królowej, który od ponad dwóch stuleci był uznawany za średniej jakości kopię dzieła z XVI wieku. Wizerunek wisiał przez 120 lat nad wejściem do Kaplicy Zygmuntowskiej.
Przełom przyniosły zainicjowane w 2024 roku prace konserwatorskie. Naukowcy odkryli, że pod wierzchnią warstwą znajduje się autentyczny portret wykonany przez nadwornego malarza Marcina Kobera.
– Obraz był w takim stanie, że baliśmy się go dotknąć przy pobieraniu wymiarów – wspominała wówczas dla LoveKraków.pl dr Angelika Bogdanowicz-Prus, kierowniczka zespołu prowadzącego prace.
Autentyczne malowidło przetrwało co prawda jedynie w 50 proc. Ubytki miały być skutkiem działania wilgoci, a szczegółowe badania wykazały, że mogły one powstać jeszcze w XVIII wieku. Ostatecznie badaczom udało się w pełni zrekonstruować płótno o wymiarach 222 na 138,5 cm.
Trwają już przygotowania specjalnej publikacji podsumowującej to przedsięwzięcie. Opracowanie ma szczegółowo wyjaśnić, jak badania fizykochemiczne pozwoliły na nowo ustalić dokładny czas powstania płótna i przypisać je do konkretnego kręgu artystycznego.
***
Wystawę czasową „Anna Jagiellonka. Wszystkie twarze królowej” na Zamku Królewskim na Wawelu można oglądać do 14 lutego 2027 roku.