Kulisy zatrzymania Jana T. „Chyba się tego spodziewał”
List gończy za urzędnikiem
Były wysoko postawiony urzędnik z czasów prezydentury Jacka Majchrowskiego był poszukiwany przez policję w związku z ciążącym na nim wyrokiem.
Poszukiwania Jana T. trwały od maja tego roku. Wystawiono za nim list gończy. Chodzi o byłego dyrektora m.in. Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który ma na swoim koncie jeszcze cztery inne kary wymierzone przez sąd.
Poznaliśmy kulisy zatrzymania Jana T. Początkowo poszukiwania prowadził Komisariat Policji w Zabierzowie. Funkcjonariusze sprawdzili miejsce zamieszkania byłego urzędnika, jednak nie zastali go na miejscu. Próbowali również ustalić, gdzie może przebywać, rozmawiając m.in. z jego rodziną i znajomymi.
Sprawę przejęła Komenda Powiatowa Policji w Krakowie. Jej funkcjonariusze zatrzymali Jana T. 20 października tego roku, tuż przed godz. 21, w jednym z mieszkań na krakowskim Podgórzu. Jego zachowanie miało wskazywać, że liczył się z wizytą policji. Sprawa byłego urzędnika stała się bowiem przedmiotem dużego zainteresowania mediów.
Zarzuty mobbingu i molestowania
Jan T. po raz pierwszy został skazany 11 lat temu. Sprawa dotyczyła nieprawidłowości przy zamówieniu publicznym na remont budynku przy ul. Centralnej 53 w Krakowie.
W sprawie zapadł prawomocny wyrok, a były urzędnik został ukarany grzywną w wysokości 5 tys. zł. Co ciekawe, zaledwie kilka miesięcy później ponownie objął stanowisko szefa ZIKiT-u.
Funkcję tę pełnił jednak tylko przez kilkanaście dni. Media przypominały wówczas, że prokuratura prowadziła przeciwko niemu 12 spraw, dotyczących m.in. zarzutów mobbingu i molestowania.
Więcej o byłym urzędniku można przeczytać w artykule: „Wszystkie wyroki Jana T. Niedawno został piąty raz skazany”.