Nowy trener Wieczystej: Rozmawialiśmy o dwóch, trzech wzmocnieniach

Wieczysta nie mówi jeszcze ostatniego słowa na rynku transferowym. Nowy trener Żeljko Kopić rozmawiał z włodarzami o kolejnych ruchach transferowych.

Latem beniaminka ekstraklasy zasiliło jedenastu nowych piłkarzy. Chorwat przyznał, że do przyjścia pod Wawel przekonała go wizja klubu i fakt, że rok po roku awansował do wyższej ligi. Również jakość drużyny, którą ocenił wysoko. Liczy jeszcze na wzmocnienia. 

– Zespół ma jakość, jest na dobrym poziomie, ale rozmawialiśmy jeszcze o kolejnych dwóch-trzech wzmocnieniach. Ale tylko wtedy jeśli znajdzie się zawodnik, który by nam odpowiadał – mówił nowy szkoleniowiec Wieczystej.

Kopić dołączył do Wieczystej z dwójką pomocników – asystentem i trenerem-analitykiem. Reszta sztabu szkoleniowego została bez zmian. 

Przegrane derby w debiucie

Chorwat rozpoczął pracę w ekstraklasie od porażki 0:2 w derbach Krakowa z Wisłą. Chwalił drużynę za to, jak weszła w mecz. Przyznał, że potem Wisła doszła do głosu i mecz się wyrównał, ale Wisła zadała dwa ciosy. 

Plan był inny, bo chciał, aby jego zespół kontynuował dobrą grę z pierwszej połowy i atakował wolne przestrzenie za linią obrony Wisły. Wieczysta straciła pierwszego gola z kontrataku, a drugą po strzale z dystansu. 

Żeljko Kopić
Żeljko Kopić
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Kopić: Trenerzy mają wszystko, ale nie czas

48-latek podpisał kontrakt w środę, ale szybko zidentyfikował problemy drużyny. – Musimy grać bardziej bezpośrednio, więcej walczyć. Także poprawić grę w obronie, bo kolejny raz tracimy gole po złym zachowaniu w polu karnym – mówił po meczu z Wisłą. 

Wizja nowego trenera to dominować

Kopić chciałby, aby jego drużyna dominowała, grała piłką, wykorzystywała przestrzenie, kontrolowała środek pola i przerzucała piłkę z jednej strony na drugą. 

– Chcę, aby zawodnicy byli pewni siebie, ale to wymaga czasu. Trenerzy mają wszystko, ale nie czas – komentował. 

Wskazał, że ekstraklasa różni się od lig, w których dotychczas pracował. Wyróżnił ją za intensywność i stałe fragmenty. 

Szanuję, jak grają zespoły w tej lidze, ale chcę wprowadzić swój sposób gry
Zeljko Kopić
Efthymios Koulouris w walce z Marcelem Łubikiem
Efthymios Koulouris w walce z Marcelem Łubikiem
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Debiutanci potrzebują czasu

Po przyjściu do Wieczystej Chorwat zmienił bramkarza i postawił na swojego rodaka Nikolę Cavlinę, który przeciwko Wiśle kilka razy uratował Wieczystą od straty bramki. W ataku Wieczystej zadebiutował Efthymios Koulouris, który w pierwszej połowie trafił w poprzeczkę. 

O obu debiutantach mówi, że mają jakość, ale potrzebują czasu na aklimatyzację.