Policjant ratował innych, teraz sam potrzebuje pomocy. „Twardziel, jeszcze raz twardziel”

Jakub, który w przeszłości służył w OSP Leszczyny, od lat angażował się w pomoc innym. Dziś druhowie wspierają go w walce o powrót do zdrowia. – Dla nas jest bohaterem – mówi Władysław Szypuła, prezes OSP Leszczyny.

Uratował wielu ludzi

Premier Donald Tusk przekazał nazwiska dwóch funkcjonariuszy, którzy zostali ranni podczas interwencji po strzelaninie w Krakowie. 

Chodzi o starszych posterunkowych Jakuba Kulika i Artura Morańskiego.

Po sobotnim zamachu w stolicy Małopolski obaj trafili do szpitala. Wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar poinformował, że zostali wybudzeni ze śpiączki.

Starszy posterunkowy Jakub Kulik i starszy posterunkowy Artur Morański to prawdziwi bohaterowie. Uratowali prawdopodobnie wiele ludzkich istnień, nie zważając na ryzyko utraty życia. Ich stan jest poważny, ale są pod bardzo dobrą opieką. Cała Polska trzyma za Was kciuki.
Premier Donald Tusk

Wyróżniał się w swoim działaniu

Jakub Kulik, zanim wstąpił do policji, był związany m.in. z jednostką OSP Leszczyny.

Służył w młodzieżowej drużynie pożarniczej, a później jako strażak zdobywał kolejne uprawnienia i brał udział w akcjach ratowniczych. Dziś dawni koledzy z jednostki z niepokojem, ale i nadzieją śledzą informacje o jego stanie zdrowia.

– Wyróżniał się w swoim działaniu. Dla nas jest bohaterem – mówi nam Władysław Szypuła, prezes OSP Leszczyny.

Jak podkreśla, Jakub zawsze był człowiekiem, na którego można było liczyć. Nie wahał się pomagać innym.

– Jest osobą, która, nie zważając na swoje zdrowie i życie, uratowała wielu ludzi, bo mogło być o wiele, wiele więcej ofiar – zaznacza prezes jednostki, nawiązując do wydarzeń z Krakowa.

Kraków w żałobie
Kraków w żałobie
Krzysztof Kalinowski, LoveKraków.pl

„Twardziel, jeszcze raz twardziel”

Dla Władysława Szypuły postawa Jakuba nie jest zaskoczeniem. Zna go jako człowieka silnego, zaangażowanego i gotowego do działania. Wierzy, że również teraz strażakowi nie zabraknie sił, by wrócić do zdrowia.

– Nie byłem zdziwiony jego zachowaniem, bo on jest twardziel. Twardziel, jeszcze raz twardziel. I on z tego wyjdzie – mówi.

Jak opowiada prezes OSP Leszczyny, dwa lata temu strażak się ożenił, a więź z jednostką wciąż jest dla niego ważna. Teraz to koledzy z OSP chcą pokazać mu, że nie jest sam.

– Jesteśmy z tobą, wspieramy cię, zawsze możesz na nas liczyć. Jak będzie tylko okazja, to cię odwiedzimy w Krakowie, w szpitalu – zapewnia Władysław Szypuła.

Druhowie ruszyli z pomocą

O dramatycznych wydarzeniach prezes OSP Leszczyny dowiedział się w nocy. Informacje szybko dotarły do druhów, którzy postanowili działać. Zorganizowali akcję oddawania krwi dla Jakuba.

– Do południa dwa nasze zastępy pojechały samochodami strażackimi oddać krew dla Kuby – relacjonuje.

Wśród druhów nie brakuje nadziei. Wiadomość o tym, że Jakub został wybudzony, przyniosła im radość i wiarę w jego powrót do zdrowia.

Kraków w żałobie
Kraków w żałobie
Krzysztof Kalinowski, LoveKraków.pl

– Cieszymy się z tego, że jest wybudzony. A to świadczy o tym, że, znając jego, to szybko wróci do zdrowia – mówi prezes OSP Leszczyny.

Dla dawnych kolegów Jakub pozostaje przede wszystkim człowiekiem, który przez lata pomagał innym. Teraz to oni chcą być przy nim i wspierać go w walce o powrót do zdrowia.