Obaj ranni policjanci wybudzeni. Wojewoda podał nowe informacje

Obaj policjanci ranni podczas zatrzymania sprawcy zamachu zostali wybudzeni ze śpiączki. W szpitalach pozostaje 16 osób. Liczba zabitych nie wzrosła.

Obaj funkcjonariusze, którzy ucierpieli podczas zatrzymania sprawcy sobotniego zamachu w Krakowie, zostali wybudzeni ze śpiączki – potwierdził wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar. Nadal pozostają pod opieką lekarzy. Jeden z nich jest w stanie ciężkim.

– Potwierdzam informacje, które pojawiły się już medialnie. Obaj policjanci, którzy ucierpieli przy zatrzymaniu sprawcy, zostali wybudzeni ze śpiączki – przekazał wojewoda w niedzielę.

W szpitalach nadal jest 16 osób

Poszkodowani są leczeni w sześciu krakowskich szpitalach. Według najnowszych danych przedstawionych przez Klęczara stan 14 osób jest stabilny. Jeden z policjantów pozostaje w stanie ciężkim, a sprawca zamachu – w krytycznym.

Wojewoda sprostował pojawiające się w części mediów informacje, jakoby liczba hospitalizowanych zmniejszyła się do 14. – Nie zostały potwierdzone. Szesnaście osób przebywa w szpitalach – podkreślił.

Policjanci nie są jeszcze odwiedzani

Wybudzenie funkcjonariuszy nie oznacza zakończenia leczenia. Jak zaznaczył Klęczar, na razie nie są do nich dopuszczane osoby trzecie. Policjanci nie są odwiedzani, nie można też prowadzić z nimi czynności.

Wojewoda wskazał jednak, że możliwość wybudzenia obu rannych daje powody do ostrożnego optymizmu. Podkreślił, że najważniejsza pozostaje dalsza poprawa ich zdrowia.

Sześć ofiar śmiertelnych. Wojewoda dementuje pogłoski

Bilans zabitych nie zmienił się – w sobotnim zamachu zginęło sześć osób. Klęczar zaprzeczył internetowym doniesieniom o śmierci kolejnej osoby.

Wyjaśnił również informację dotyczącą obywatelki Austrii. Chodzi o 51-letnią kobietę, która była już uwzględniona w bilansie sześciu ofiar. 

Wcześniej wojewoda nie ujawniał jej obywatelstwa ze względu na trwające czynności. Ich zakończenie pozwoliło na podanie tej informacji. Nie jest to zatem kolejna ofiara śmiertelna.