Setki osób czekają na miejskie rowery
Radny Rafał Zawiślak (KdM) zauważa, że system LajkBike cieszy się dużym zainteresowaniem. Potwierdza to fakt, że cała flota została wypożyczona, a mieszkańcy muszą uzbroić się w cierpliwość, jeśli myślą o tego typu transporcie.
Samorządowiec zadał urzędowi kilka pytań w sprawie systemu – między innymi o to, ile osób czeka w kolejce oraz dlaczego miasto zdecydowało się na rozpisanie przetargu na zakup kolejnych rowerów dopiero latem tego roku. Według Rafała Zawiślaka nie można zniechęcać mieszkańców do korzystania z tanich jednośladów.
Czas oczekiwania: 54 dni
Większym zainteresowaniem cieszą się rowery elektryczne, co przekłada się na liczbę osób w kolejce – oczekuje na nie 357 osób. Na rower trzeba „odstać” 54 dni. E-rowery będą dostępne 30 września.
Jeśli chodzi o tradycyjne jednoślady, te będą dostępne 23 września. Zainteresowanie jest również duże – w kolejce znalazło się 277 osób.
Obecnie po mieście jeździ 461 rowerów, dwa są w serwisie, a cztery uszkodzone. Z elektryków korzysta 446 osób, dziewięć znajduje się w serwisie, a uszkodzonych jest 21.
– Proces tworzenia zamówień i wydawania rowerów odbywa się zgodnie z kolejnością zgłoszeń, zatem nie ma rowerów dostępnych „do niezwłocznego wydania mieszkańcom”. Na stronie głównej internetowej LajkBike klient jest informowany o możliwości wydłużonego czasu oczekiwania na rower – informuje Stanisław Kracik.
W kwestii przetargu, Stanisław Kracik wyjaśnia, że przed ogłoszeniem zamówienia przeprowadzono analizę rynku, konsultacje z serwisami i testy komponentów do e-bike'ów. Celem było wyselekcjonowanie najtańszych części – w tym układów biegów, mocowań baterii i paneli sterowania – które zapewnią wyższą odporność na trudne warunki pogodowe, wygodniejszą obsługę oraz mniejszą awaryjność sprzętu. Oferenci mają czas do 19 sierpnia na zgłoszenia do przetargu, a następnie trzy miesiące od podpisania umowy na dostarczenie rowerów.
Wpływy z SCT na rowery?
Rafał Zawiślak poruszył również temat podziału wpływów z opłat za wjazd do Strefy Czystego Transportu. Do tej pory uzbierało się ponad 21 mln złotych. Radny sugeruje, że część z tej kwoty mogłaby zostać przeznaczona na zakup rowerów.
Pełniący obowiązki prezydenta tłumaczy, że wpływy z SCT nie zostały jeszcze rozdysponowane na konkretne zadania. – W związku z tym na obecnym etapie nie można wskazać konkretnych przedsięwzięć, które zostały lub zostaną sfinansowane z tych wpływów – stwierdza Stanisław Kracik.
Pada jednak jednoznaczna deklaracja. Z uwagi na zapisy w ustawie „(…)środki te nie mogą zostać wykorzystane na zakup rowerów stanowiących wyposażenie systemu LajkBike ani przyszłego systemu”.