Stanisław Kracik z apelem do kandydatów. Poszło o nielegalne plakaty

Pełniący funkcję prezydenta Krakowa Stanisław Kracik wezwał komitety wyborcze Łukasza Gibały i Moniki Piątkowskiej do usunięcia nielegalnie powieszonych plakatów. Mają na to czas do 5 października.

Zgoda zarządcy to podstawa

Problem dotyczy plakatów wyborczych wieszanych w przestrzeni miejskiej bez zgody właściciela lub zarządcy danego terenu.

Zgodnie z przepisami kodeksu wyborczego, reklamy można wieszać na ścianach budynków, przystankach komunikacji publicznej, ogrodzeniach, słupach ogłoszeniowych czy latarniach wyłącznie po uzyskaniu odpowiedniego pozwolenia.

W przypadku miejskiej infrastruktury komitety przed umieszczeniem swoich materiałów muszą uzyskać zgodę odpowiedniej jednostki lub spółki. Oficjalne pismo w tej sprawie trafiło do do pełnomocników wyborczych Łukasza Gibały oraz Moniki Piątkowskiej 1 października.

Apel o reakcję

Miejskie służby na bieżąco odnotowują przypadki wieszania plakatów wyborczych bez wymaganej zgody. Materiały pojawiają się nielegalnie między innymi na miejskiej infrastrukturze drogowej i innych urządzeniach podlegających gminnemu zarządowi.

Na ten sam narastający problem zwrócili uwagę również przewodniczący krakowskich rad dzielnic.

Podczas Konwentu Przewodniczących Rad Dzielnic Miasta Krakowa samorządowcy zwrócili się do Stanisława Kracika z apelem o zdecydowaną reakcję na łamanie przepisów przez komitety wyborcze.

Czas na zrobienie porządków

– Wzywam zatem Panów Pełnomocników do zaprzestania naruszania wspomnianego przepisu – napisał Stanisław Kracik w skierowanym do komitetów dokumencie.

Pełniący funkcję prezydenta oczekuje od osób i podmiotów zaangażowanych w kampanię natychmiastowego usunięcia materiałów umieszczonych bez zgody zarządcy terenu.

Komitety wyborcze dostały konkretny termin na zrobienie porządków. Stanisław Kracik prosi o dokonanie przeglądu zamieszczonych plakatów w przestrzeni publicznej i podjęcie działań niezwłocznie, najpóźniej do 5 października.