Zaśmiecają Staw Dąbski. Ale to nie koniec problemów. Sprawę bada policja
Pojawi się monitoring
Mieszkańcy zgłaszają nam, że staw Dąbski jest zaśmiecony. Tymczasem to cenny teren, który jest objęty ochroną w formie użytku ekologicznego. Poszliśmy na miejsce. Wokół walają się opakowania po pizzy i słodyczach, plastikowe kubki, butelki po piwach oraz innych alkoholach.
W urzędzie miasta wskazują wprost, że to prezydent Krakowa sprawuje nadzór nad użytkiem ekologicznym w rejonie alei Pokoju. – Natomiast do września 2026 roku zarządcą tego terenu była spółka Strabag. Regularnie zlecała prace polegające na utrzymaniu porządku na terenie użytku ekologicznego – zapewnia Joanna Dubiel z biura prasowego krakowskiego magistratu.
Wskazuje, że obecnym zarządcą jest spółka Vantage Development.
– Z uzyskanych przez Wydział Środowiska, Klimatu i Powietrza informacji wynika, że teren w najbliższym czasie objęty zostanie monitoringiem – przekonuje nas Dubiel.
Blisko stawu
Urzędnicy przekazali jednocześnie, że mogło dojść do naruszenia zakazów, które wynikają z uchwały Rady Miasta Krakowa o uchwaleniu użytku ekologicznego. Czy w efekcie doszło do, jak pisze magistrat, istotnej szkody? To ma sprawdzić policja, której temat został zgłoszony 20 lipca tego roku. Nie chodzi jednak o zaśmiecanie, tylko o prowadzone obok roboty budowlane.
– Prace dotyczą budowy budynku handlowo-usługowego z garażem podziemnym – informuje Dubiel. Wskazuje, że prowadzone są na terenie, który znajduje się ok. 100 metrów od stawu. Działki są położone za Decathlonem. Czy roboty budowlane mogły w jakiś sposób zaszkodzić użytkowi ekologicznemu? Policja na razie nie odpowiedziała na pytanie, co dotychczas ustalono.
Brak refleksji
Wracając jeszcze do sprawy śmieci, to urzędnicy wskazują na działania osób, które przychodzą w rejon stawu. – Bezrefleksyjnie pozostawiają tam śmieci – tłumaczy Joanna Dubiel.
Zapewnia, że urzędnicy regularnie prowadzą w tym miejscu wizje terenowe.