Co z budżetem Krakowa? Gibała chce najpierw pokazać, co zastał
Projekt budżetu Krakowa na przyszły rok przygotowywano jeszcze pod rządami pełniącego obowiązki prezydenta Stanisława Kracika. Jak mówił podczas sesji rady miasta Michał Starobrat z klubu Kraków dla Mieszkańców, prace nad dokumentem ruszyły już kilka miesięcy temu.
Łukasz Gibała, który wczoraj objął urząd prezydenta, ma dopiero zapoznać się z dotychczasową wersją projektu. Według Starobrata nowe władze chcą najpierw pokazać, w jakim stanie finansowym miasto zostało przejęte.
Najpierw diagnoza, potem rozmowy z radnymi
– Pan prezydent Gibała będzie chciał zakomunikować państwu radnym oraz mieszkańcom, jaki stan zastał – zapowiedział Starobrat.
Radny przekazał, że kilka dni przed zaprzysiężeniem pojawiły się niepokojące informacje dotyczące finansów Krakowa. Nie przedstawił szczegółów, zapowiedział natomiast, że radni powinni w ciągu najbliższych jednego-dwóch dni poznać rzeczywisty stan finansów miasta.
Dopiero po przedstawieniu tej informacji prezydent ma zająć się korektami w projekcie budżetu. Czasu na zmiany będzie niewiele, dlatego – jak wynika z zapowiedzi Starobrata – nie należy spodziewać się całkowitego przygotowania dokumentu od początku.
Dwie autopoprawki i konsultacje ze wszystkimi klubami
Tegoroczne procedowanie budżetu ma być nietypowe. Jak przekazał Starobrat, Gibała zaproponował w harmonogramie wprowadzenie dwóch autopoprawek do projektu.
Po zapoznaniu się z dokumentem i wprowadzeniu niezbędnych zmian prezydent ma rozpocząć konsultacje z radnymi. Starobrat zapewnił, że rozmowy obejmą wszystkie kluby w radzie miasta: Kraków dla Mieszkańców, Prawo i Sprawiedliwość, Koalicję Obywatelską, Lewicę, a także radnych niezrzeszonych.
– Nie tak, jak było do tej pory, że projekt był konsultowany, ale tylko z radnymi jednego klubu – mówił Starobrat.