Monika Piątkowska poucza i przestrzega prezydenta Krakowa

Senatorka KO i była kandydatka na prezydenta Krakowa na sesji rady miasta pouczała i przestrzegała Łukasza Gibałę. Chciała również poznać szczegóły realizacji najważniejszych obietnic, jakie padły podczas kampanii wyborczej.

Dziś Łukasz Gibała po raz pierwszy bierze udział w roboczej sesji Rady Miasta Krakowa jako prezydent Krakowa. Z możliwości zabrania głosu przed rozpoczęciem właściwych prac skorzystała senator Monika Piątkowska.

Polityczka zaczęła od złożenia gratulacji, jednocześnie zapowiadając, że będzie często gościć na sesjach krakowskiego samorządu. Zdradziła, że w czwartek ma odbyć się spotkanie, na którym obecny będzie Łukasz Gibała. Dodała również, że „prezydenci przychodzą i odchodzą, a miasto musi się rozwijać”.

W dalszej części przemówienia wyraziła nadzieję na dobrą i merytoryczną współpracę na rzecz „naszego miasta”. Senatorka zapowiedziała, że będzie sprawdzać stan realizacji obietnic wyborczych, a także monitorować poszczególne decyzje nowego prezydenta.

Najważniejsze sprawy

Monika Piątkowska przedstawiła kilka najważniejszych jej zdaniem punktów, w których będzie „pilnować” Łukasza Gibałę.

Pierwsza kwestia to finanse. – Usłyszałam, że nie da się oddłużyć miasta w dwa lata, ale obiecał pan program restrukturyzacyjny zadłużenia i naprawę finansów, który zostanie przedłożony w 2027 roku. Będę czekała na ten program – zapowiedziała Piątkowska.

Łukasz Gibała podczas przemówienia
Łukasz Gibała podczas przemówienia
Krzysztof Kalinowski

Senatorka liczy również na jawne wyniki, a następnie rekomendacje i wdrożenie konkretnych działań, jakie mają wynikać z przeprowadzonego w tym roku audytu. – Zapytam o to na przełomie roku – stwierdziła.

Polityczka chce również rozliczyć prezydenta Krakowa z kwestii kryzysu w branży centrum usług wspólnych. Monika Piątkowska stwierdziła, że prezydent Gibała nie zaproponował żadnych rozwiązań tej sytuacji. – Mam nadzieję, że jest plan współpracy z dużymi podmiotami, które zwalniają młodych ludzi – powiedziała.

Piątkowska domaga się również uchwalenia planu ogólnego, ponieważ jej zdaniem Kraków nie może sobie pozwolić na zablokowanie planowania przestrzennego.

Pochwaliła natomiast decyzje związane z rozwojem komunikacji i infrastruktury miejskiej, jednocześnie domagając się przedstawienia szczegółów: harmonogramu i źródeł finansowania inwestycji.

Na sali obrad wybrzmiała również kwestia strefy czystego transportu. Łukasz Gibała zapowiedział referendum w tej sprawie. Monika Piątkowska chce poznać jego datę, pytania, które w nim padną, oraz źródła, z których zostanie sfinansowane.

Senatorka chce również, by Łukasz Gibała budował metro i aktywnie działał na rzecz pozyskania środków na ten cel z budżetu centralnego. – Proszę o dokumentację, rozmowy z rządem, z ministrem i podjęcie konkretnych działań, aby 8 mld zł trafiło do naszego miasta – powiedziała.

Nie można handlować stołkami

Monika Piątkowska odniosła się również do nieoficjalnych informacji dotyczących jednego z wiceprezydentów Krakowa. Tym ma zostać Jan Hoffman, który wycofał się tuż przed końcem kampanii wyborczej.

Wieczór wyborczy w sztabie Łukasz Gibały
Wieczór wyborczy w sztabie Łukasz Gibały
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Senatorka przestrzegała Gibałę, że zły ruch – a tu ma na myśli obsadzenie Hoffmana w roli wiceprezydenta – może negatywnie wpłynąć na całą kadencję.

– Nie chciałabym, żeby to była kadencja kolesiostwa. Że za poparcie pana prezydenta można otrzymać stanowisko wiceprezydenta. Oby się nie wydarzyło, że wiceprezydentami zostaną kontrkandydaci, którzy pana popierali. Nie handlujemy stołkami – zaapelowała.

Przekonywała, że prezydent Krakowa „nie jest nikomu nic winien” i ma być niezależny oraz samodzielny. 

O tym, kim będę wiceprezydenci poinformujemy dzisiaj. 

Uszanowanie dla profesora

– Proszę pamiętać, że nowego rozdziału książki nie pisze się poprzez wyrywanie poprzednich rozdziałów – powiedziała polityczka. Dała tym samym do zrozumienia, że nie należy wycofywać się z decyzji podjętych przez poprzedników Łukasza Gibały. Przekonywała, że zostali oni wybrani w demokratycznych wyborach i należy uszanować ich ruchy.

Na koniec Piątkowska przypomniała, że podczas kolejnych wyborów Krakowianie będą domagali się sprawozdania z działalności władz miasta. Zapowiedziała, że będzie chwaliła dobre decyzje i ganiła te złe.