Derby Krakowa dla Wisły. Niezawodny Sanchez, z golem także jego zmiennik
Przeważnie źle zaczyna
Debiutujący w roli trenera Wieczystej Chorwat Żeljko Kopić dokonał aż pięciu zmian w składzie. W bramce postawił na swojego rodaka Nikolę Cavlinę, a w ataku zagrał były król strzelców ekstraklasy Efthymios Koulouris. Inni zawodnicy dostali szansę na bokach obrony i lewym skrzydle.
Mecz zakończył się wygraną Wisły. Kopić w ostatnich latach nie miał udanych początków. Po raz ostatni zdobył trzy punkty w 2017 roku, kiedy zaczynał pracę w Hajduku Split. W czterech kolejnych klubach na start zanotował trzy porażki i remis.
Poprzeczka uratowała Wisłę
Początek spotkania był wyrównany, z lekkim wskazaniem na Wieczystą. W 12. minucie niefrasobliwość Kacpra Dudy w środku pola o mało co nie skończyła się golem dla gości. Reprezentant Polski do lat 21 odegrał do... Koulourisa i po szybkiej wymianie piłki z Semedem Grek trafił w poprzeczkę. Piłkę chyba musnął Marcel Łubik i jeżeli tak było, to miało to wpływ na finał szybkiego wypadku.
Wiślacy też mieli swoje okazje. Po 30. minucie groźnie uderzał Jordi Sanchez (Cavlina obronił), a za chwilę po rożnym, już leżąc na murawie, powinien zaliczyć asystę. Elie Youan z czterech metrów trafił w nogę bramkarza, ponieważ nie zdołał podnieść piłki.
Sanchez znów straszy rywali
Po przerwie Francuz zmarnował kolejną okazję. Pierwszą połowę należało nazwać piłkarskimi szachami, temperatura spotkania znacząco wzrosła po zmianien stron. Biała Gwiazda zaczęła dociskać, wiedziała przecież, że drugie części spotkań są dużo gorsze w wykonaniu Wieczystej.
Po jednym meczu bez trafienia w najlepszy możliwy sposób przypomniał o sobie Sanchez, pakując futbolówkę po idealnym dośrodkowaniu Juliusa Ertlthalera. Hiszpan ma na koncie już sześć goli.
Wieczysta w natarciu
Stracony gol podziałał na zawodników Żółto-czarnych jak czerwona płachta na byka. Napierali, a Wisła nie potrafiła się utrzymać przy piłce. Mało do gry wnosił Angel Rodado, który po raz kolejny zaczął na ławce. Po niecelnym podaniu Cavliny wyszedł z nim sam na sam i przegrał pojedynek.
Wiślacy ofiarnie się bronili, chwili wytchnienia nie miał Marcel Łubik. Bramkarz Wisły sprytnym zagraniem zapewnił kolegom z pola minutę na złapanie oddechu. Utrzymał piłkę po niegroźnym strzale i zgłosił, że potrzebuje pomocy medycznej. Za chwilę „wyzdrowiał” i można było kontynuować grę.
Wygrana Wisły w derbach
Podopieczni Żeljka Kopicia nie wyrównali, za to potwierdziło się, że końcówki meczów nie są ich mocną stroną. Zostawili rywalom sporo miejsca, ci szybko pograli piłką. Rodado zagrał do Rafała Mikulca, który wystawił Jeremy'emu Guillemenotowi. Akcja rezerwowych skończyła się ładnym debiutanckim trafieniem Szwajcara z dystansu.
W 7. kolejce Wisła w sobotę zagra w Kielcach, a Wieczysta w poniedziałek podejmie Zagłębie. Wcześniej obie drużyny czeka rywalizacja w 1/32 finału Pucharu Polski w wyjazdowych spotkaniach w Opolu (1 września) i Świdniku (3 września).
Wisła Kraków – Wieczysta Kraków 2:0 (0:0)
Bramki: Sanchez (54.), Guillemenot (80.).
Wisła: Łubik – Giger, Uryga, Grujcić, Krzyżanowski – Igbekeme, Duda (58. Rodado) – Youan (58. Kuziemka), Ertlthaler, Bożić (73. Mikulec) – Sanchez (73. Guillemenot)
Wieczysta: Cavlina – Fila (75. Dankowski), Wieteska, Milić, Pestka (63. Vojtko) – Piazon (81. Białek), Miagaard, Christensen – Semedo (75. Pusić), Koulouris, Lungoyi (63. Villar).
Żółte kartki: Bożić, Duda.
Sędziował Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).