Innowacyjny trójkołowiec z Krakowa. Pierwsze testy pojazdu

Na kampusie Politechniki Krakowskiej w Czyżynach odbyły się pierwsze jazdy testowe elektrycznego trójkołowca, stworzonego jako odpowiedź na potrzeby osoby z niepełnosprawnością ruchu.

Trójkołowiec szyty na miarę potrzeb

Na Wydziale Mechanicznym Politechniki Krakowskiej powstał trójkołowy pojazd elektryczny, który ma ułatwić codzienne funkcjonowanie osobom z niepełnosprawnościami ruchu. To praca dyplomowa mgr inż. Kamila Guśtaka, studenta V roku studiów II stopnia na kierunku Pojazdy Samochodowe.

Konstrukcja od początku była tworzona „pod konkretną osobę” – Sarę Wisniewski, studentkę automatyki i robotyki na tym samym wydziale, zmagającą się z dziecięcym porażeniem mózgowym. Choroba znacząco ogranicza jej mobilność, dlatego kluczowe było połączenie stabilności, prostoty obsługi i bezpieczeństwa.

Pierwsze jazdy w Czyżynach

Trójkołowiec
Trójkołowiec
Adam Sadło

Pierwsze testy odbyły się na kampusie PK w Czyżynach, gdzie na różnych nawierzchniach sprawdzano stabilność pojazdu, ergonomię pozycji użytkownika i zachowanie konstrukcji przy manewrowaniu. Ze względów bezpieczeństwa prędkość prób ograniczono do około 5 km/h.

Dla Sary, która porusza się pieszo z prędkością około 1,3 km/h, możliwość zwiększenia prędkości i zasięgu ma znaczenie nie tylko praktyczne, ale też psychologiczne. – Większość dostępnych na rynku trójkołowców wymaga balansowania ciałem podczas skręcania. Dla osób z zaburzeniami równowagi to ogromna bariera. Szukałam czegoś stabilnego, intuicyjnego i bezpiecznego – mówi Sara Wisniewski, która brała udział w próbach.

Parametry zgodne z polskim prawem

Trójkołowy układ pojazdu ma dawać większą pewność prowadzenia, a jego parametry dostosowano do polskich przepisów dotyczących hulajnóg elektrycznych. Maksymalna prędkość została ograniczona do 20 km/h, co odpowiada obecnym regulacjom dla tego typu urządzeń transportu osobistego.

Zasięg na jednym ładowaniu – według pierwszych szacunków – wynosi od 40 do 45 kilometrów, co w warunkach miejskich może oznaczać kilka dni typowego użytkowania bez konieczności częstego ładowania. Podczas testów inżynierowie skupiali się na tym, czy pojazd zachowuje stabilność przy skrętach i zmianach nawierzchni oraz jak użytkowniczka ocenia komfort jazdy.

Trójkołowiec
Trójkołowiec
Adam Sadło

Od koncepcji do prototypu

Pomysł na pojazd pojawił się kilka lat temu, gdy Sara Wisniewski zgłosiła się do Katedry Pojazdów Samochodowych z ogólną koncepcją urządzenia ułatwiającego codzienne poruszanie się. Projekt przechodził przez różne zespoły i modyfikacje, aż w 2025 roku trafił pod opiekę dr. inż. Krzysztofa Weigel-Millereta.

Naukowiec wcześniej nadzorował budowę czterokołowego pojazdu „Lizard” dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich, który również rozwijany jest na PK. To właśnie on zaproponował, by temat trójkołowca stał się osią pracy magisterskiej Kamila Guśtaka, łącząc wiedzę inżynierską z doświadczeniem użytkownika. 

Chcieliśmy konstrukcji odpowiadającej na rzeczywiste potrzeby, nie powielającej schematy. W jednym semestrze powstało kilka koncepcji, modele i prototypy, które testowaliśmy wielokrotnie z udziałem użytkowniczki.
Kamil Guśtak

Szansa na rozwój i komercjalizację

Zespół z Wydziału Mechanicznego zwraca uwagę, że podobnych rozwiązań praktycznie nie ma dziś na rynku, co pokazuje dużą niszę dla stabilnych i bezpiecznych środków indywidualnej mobilności. – Dostrzegamy dużą przestrzeń do rozwoju projektu i jego zastosowania przez osoby potrzebujące takiego wsparcia. Pierwsze testy pokazują, że obrany kierunek jest właściwy – mówi dr inż. Krzysztof Weigel-Milleret.