Kiedyś planowano tu zielony raj. Znamy szczegóły sadzenia drzew na Grzegórzeckiej
Trwający remont torowiska na ulicy Grzegórzeckiej przyniósł drogowcom niespodziewane trudności. Dopiero po otwarciu nawierzchni wyszedł na jaw zły stan techniczny konstrukcji, który wymusił poszerzenie pierwotnego zakresu prac o nieprzewidziany wcześniej odcinek.
Jak przekazują urzędnicy, mocowania szyn do betonowej podbudowy były ścięte, a podbudowa poliuretanowa znajdująca się pod asfaltem – zmiażdżona. To właśnie te usterki odpowiadały za pękanie asfaltowej nawierzchni i uciążliwe drgania przenoszone na sąsiednie budynki. Dodatkowo stwierdzono pęknięcia nawierzchni stalowej oraz zapadnięcia kanałów technicznych.
Mimo konieczności wykonania dodatkowych napraw, Zarząd Dróg Miasta Krakowa zapewnia, że termin zakończenia prac wyznaczony na 30 września pozostaje niezagrożony, a roboty przebiegają zgodnie z harmonogramem.
Nowa zieleń przy Hali Targowej
Przerwę w ruchu tramwajowym postanowiono wykorzystać na odmianę otoczenia przystanku na wysokości Hali Targowej.
W rozmowie z naszą redakcją ZDMK sprecyzował szczegóły tego przedsięwzięcia. Plan zakłada usunięcie istniejących pnączy, a następnie połączenie niewielkich okienek na peronach przystankowych na wysokości Hali Targowej w większe powierzchnie obsadzone drzewami i krzewami.
Obecnie ZDMK kończy ustalenia z konserwatorem zabytków i oczekuje na ostateczną decyzję w sprawie zatwierdzenia projektu.
Miał być zielony plac
Przy okazji planu sadzenia drzew warto przypomnieć, że przed laty miasto planowało stworzenie wyjątkowego, zielonego Placu Grzegórzeckiego, który obejmowałby okolice Hali Targowej – od ul. Wielopole aż za skrzyżowanie z al. Daszyńskiego.
Przede wszystkim miała to być odpowiedź miasta na inwestycję prowadzoną przez PKP Polskie Linie Kolejowe, w tym przede wszystkim planowane uruchomienie przystanku kolejowego Kraków Grzegórzki.
Blisko sześć lat temu miasto przedstawiło imponujące wizualizacje planowanych rozwiązań. Na grafikach można było zobaczyć m.in. znacznie większą liczbę drzew, a pod nimi miejsca do siedzenia. Do tego długie wiaty przystankowe z zielonymi dachami i nowe, częściowo zielone zadaszenie nad placem targowym.
Wówczas urzędnicy wyjaśniali, że konieczne jest przygotowanie tego miejsca do nowej funkcji, w tym wydzielenie znacznie większej przestrzeni dla pieszych, ale także poprawa jego estetyki i zapewnienie większej ilości zieleni.
Dzisiaj sprawę w rozmowie z LoveKraków.pl precyzuje ogrodniczka miejska Katarzyna Opałka, która wyjaśnia, że projekt Placu Grzegórzeckiego nie był tylko koncepcją, ponieważ miał wszystkie uzgodnienia i pozwolenia. – Nie było decyzji o realizacji. Projekt można było przerobić na dwukierunkową ulicę i szukać dofinansowania. Były tam drzewa, zbiorniki na deszczówkę. Wszystko uzgodnione z konserwatorem i architektem. Straszna szkoda, że się tak bardzo cofamy – mówi.
Ostatecznie zieleń, która pojawiła się w okolicy (w innym miejscu i innym zakresie), to realizacja dużego projektu pod nazwą Park Kolejowy.