Krakowianie kochają to wydarzenie. Organizatorzy: Wstrzymujemy się z decyzją
To jedno z najbardziej poruszających i wyczekiwanych wydarzeń w grudniowym kalendarzu Krakowa. Co roku w wielu lokalizacjach w mieście, w tym m.in. na Rynku Głównym, ustawiają się ogromne kolejki mieszkańców – zwłaszcza seniorów oraz osób w trudnej sytuacji życiowej – dla których darmowy świąteczny poczęstunek stał się symbolicznym początkiem Bożego Narodzenia.
W tym roku tradycja, która wpisała się na stałe w klimat miasta, stanęła jednak pod dużym znakiem zapytania.
Za wielką akcją charytatywną od lat stoją Joanna i Bartłomiej Szczoczarzowie z Gospodarstwa Rybackiego Dolina Będkowska. Z ich oficjalnego oświadczenia skierowanego do prezydenta Łukasza Gibały wynika, że dalsze losy wydarzenia zależą od postawy magistratu.
Ponad 300 tysięcy posiłków
Skala tej inicjatywy jest ogromna. Od 2015 roku fundatorzy wydali mieszkańcom setki tysięcy porcji wigilijnych potraw – w tym chrupiącego karpia, barszczu z uszkami oraz kapusty z grochem. W latach 2015–2019 wspierali wydarzenie „Wigilia dla osób bezdomnych i potrzebujących na Rynku Głównym w Krakowie". Z kolei w 2020 r. ruszyli już z własną inicjatywą.
– Przez jedenaście lat wraz z Joanną Szczoczarz byliśmy fundatorami i organizatorami świątecznych akcji charytatywnych dla mieszkańców Krakowa, w tym „Przedświątecznego Karpia dla Mieszkańców Krakowa". W tym czasie wydaliśmy ponad 300 tysięcy porcji świątecznych dań – podkreśla Bartłomiej Szczoczarz.
Jak zaznaczają pomysłodawcy, całe przedsięwzięcie ma od początku charakter czysto społeczny.
„Wstrzymujemy się z decyzją”. Piłeczka po stronie magistratu
Mimo że krakowski magistrat w poprzednich latach sam oficjalnie przyznawał, iż akcja wpisała się na stałe w przedświąteczny klimat naszego miasta, przygotowania do tegorocznej edycji zostały nagle zahamowane. Powodem są zmiany we władzach samorządowych oraz brak oficjalnego stanowiska ze strony nowych urzędników.
Organizatorzy podkreślają, że liczą na szybkie spotkanie z przedstawicielami miasta oraz potwierdzenie dotychczasowej współpracy organizacyjnej, m.in. w zakresie bezpłatnego udostępnienia przestrzeni miejskich. Ostateczne decyzje o tym, czy w grudniu na krakowskich placach znów zapachnie wigilijny karp, zapadną dopiero po rozmowach w magistracie.