Miała poprawić jakość wody, na razie stoi nieużywana. Jeszcze daleka droga
Radna Małgorzata Potocka (Nowa Lewica) po raz kolejny interweniuje w sprawie stawu w Parku Duchackim – tym razem pytając władze miasta, na jakim etapie utknęły zapowiadane od miesięcy prace nad poprawą jakości wody.
W interpelacji z 10 sierpnia przypomina, że już w kwietniu zgłaszała problem, a w odpowiedzi z początku maja urzędnicy zapewniali o montażu pompy napowietrzającej, której koszt oszacowano wówczas na około 20 tysięcy złotych.
Mimo wcześniejszych deklaracji – w tym ustawienia tablic informujących o zakazie dokarmiania ptactwa – mieszkańcy ponownie alarmują, że woda w stawie wygląda coraz gorzej.
Potocka domaga się od pełniącego funkcję prezydenta Stanisława Kracika konkretnych dat: kiedy zakończono dokumentację techniczną, czy przyłącze elektryczne zostało wykonane, a pompa zakupiona i uruchomiona, a także jakie środki dotychczas wydano na całe przedsięwzięcie.
Pompa jest, ale ...
Jak wynika z odpowiedzi na interpelację radnej, działania dotyczące poprawy natlenienia stawu w Parku Duchackim nadal nie zostały zakończone.
Do tej pory nie wykonano jednak przyłącza, które umożliwiłoby podłączenie urządzenia. Sama pompa została już kupiona – to model Oase AirFlo o mocy 400 V, za który zapłacono ok. 23 tys. zł – ale nadal nie została zamontowana.
Miasto zapowiada, że zarówno wykonanie przyłącza, jak i montaż urządzenia nastąpią w IV kwartale 2026 roku. Urzędnicy zapewniają, że obecnie ustalane są ostateczne jego koszty, a następnie ma zostać przygotowane zapytanie ofertowe i przeprowadzona procedura wyboru wykonawcy.
Łącznie do tej pory na zadanie wydano 31,6 tys. zł: 7995 zł na projekt instalacji oraz 23,6 tys. zł na zakup pompy.
Kontrola przynajmniej raz w miesiącu
Urzędnicy jednocześnie zapewniają, że stan wody w stawie jest na bieżąco monitorowany. Co więcej, zapewniają również, że pracownicy Zarządu Zieleni Miejskiej co najmniej raz w miesiącu wykonują badania natlenienia, przewodności elektrolitycznej, pH, zawartości fosforu oraz przejrzystości przy zastosowaniu przyrządów oraz sond pomiarowych będących w posiadaniu miejskiej jednostki.
Urzędnicy zapewniają też, że budzący niepokój nalot na tafli wody stawu jest zjawiskiem naturalnym.
– W stawie stwierdzono występowanie w dużych ilościach dafni (rozwielitek), pełniących funkcję naturalnego filtra. Ich występowanie wskazuje na odpowiedni poziom natlenienia oraz stabilny chemizm wody – podsumowują.
Jednocześnie zapewnili też, że w razie stwierdzenia niskich wartości tlenu przewidywane jest dodatkowe natlenianie i mieszanie wody.
Przyducha w Parku Duchackim
Pod koniec marca mieszkańcy alarmowali o duszącym zapachu i mętnej wodzie. Zarząd Zieleni Miejskiej uspokajał, że to zjawisko naturalne i że nie doszło do zatrucia wody.
– Zaobserwowane zjawiska są wynikiem naturalnych procesów zachodzących w zbiorniku po okresie zimowym. Długotrwałe zaleganie pokrywy lodowej ograniczyło dostęp tlenu do wody, co doprowadziło do powstania tzw. przyduchy – wyjaśniała miejska jednostka.
W kolejnych tygodniach przedstawiciele miejskiej jednostki przyznali, że sytuacji winne są również działania ludzi: wrzucanie do wody pieczywa, makaronu czy mięsa.