Mieszkańcy robią co chcą. „Jak ktoś się zastanawia, czy można, to nie można”
Rozbudowa popularnego parku na terenach dawnej stacji towarowej Kraków-Wisła wciąż trwa. Inwestycja obejmująca m.in. strefowy plac zabaw, integracyjne urządzenia dla dzieci z niepełnosprawnościami, siłownię plenerową oraz nowe ścieżki i oświetlenie, od miesięcy rodzi spore emocje. Choć roboty ruszyły w styczniu ubiegłego roku, finał wciąż daleki.
„Przez całe wakacje nic się nie działo”
Dla lokalnej społeczności tempo prowadzenia prac na Zabłociu jest całkowicie niezrozumiałe. Mieszkańcy wskazują, że robota, która powinna zająć kwartał, ciągnie się od kilkunastu miesięcy.
– Mieszkańcy mają już dość czekania na otwarcie nowej części parku i sami na własną rękę zaczęli już z niego korzystać – alarmuje jeden z czytelników, nie szczędząc ostrej krytyki miejskim jednostkom.
– Oficjalny termin zakończenia prac to grudzień 2026. Jeśli faktycznie wtedy dojdzie do oddania parku, będzie to kompromitacja urzędników. Przez całe wakacje nic w parku się nie działo, nie były prowadzone jakiekolwiek prace. Jest to olbrzymia niegospodarność i fatalne zarządzanie – dodaje oburzony Krakowianin.
To nie pierwsze głosy niezadowolenia. Już w zeszłym roku mieszkańcy informowali, że plac budowy miesiącami świecił pustkami. Urzędnicy konsekwentnie jednak odpierali zarzuty o opóźnienia, tłumacząc przerwę koniecznością dopięcia procedur zakupowych i zapewniając, że wszystko przebiega zgodnie z harmonogramem.
„Jak ktoś się zastanawia, czy można, to nie można”
Na temat samowolnego korzystanie z jeszcze nieskończonego placu zabaw pojawia się również wiele słów krytyki. W minioną środę jeden z mieszkańców opisywał, że na miejscu interweniowała straż miejska. – Koniec imprezy, budowa to budowa – wszyscy na miejscu odeskortowani do wyjścia. Także jak ktoś się zastanawia, czy można, to nie można – podsumował.
– Bardzo słusznie, park jest jeszcze w budowie i nie bez powodu jest zamknięty. Niektóre obiekty na placu zabaw mogą być jeszcze nieskończone, a tym samym niebezpieczne. Dziwię się ludziom którzy szturmują park z dziećmi, czy będą tacy chętni żeby wziąć na siebie odpowiedzialność jeśli komuś coś się stanie? – pytała jedna z kobiet.
– Skończy się kosztami dla wszystkich, bo inwestor będzie zmuszony do zainstalowania solidniejszego ogrodzenia – podkreślał jeden z mężczyzn.
ZZM odpowiada: Nasadzenia jesienią
Zapytaliśmy Zarząd Zieleni Miejskiej, kiedy płoty na Zabłociu wreszcie znikną, a dzieci będą mogły legalnie i bezpiecznie bawić się na nowym placu. Odpowiedź wskazuję jednak na to, że na oficjalną wstęgę trzeba będzie jeszcze poczekać.
– Z uwagi na planowane zlecenie nasadzeń zieleni, których realizacja nastąpi w okresie jesiennym, informacja o terminie udostępnienia placu zabaw mieszkańcom zostanie przekazana w późniejszym terminie – przekazuje Aleksandra Mikolaszek, rzecznik prasowy Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie.
Tymczasem jeszcze pod koniec sierpnia w krakowskim magistracie informowano nas, że zasadnicze roboty budowlane dobiegają już końca.
– Po zakończeniu wszystkich prac nastąpi ich odbiór. W ramach zagospodarowania terenu placu zabaw posadzono 51 drzew – informowała wówczas Patrycja Piekoszewska z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa.
Zgodnie z oficjalnymi zapisami w umowie, wykonawca ma czas na sfinalizowanie inwestycji do grudnia 2026 roku.