Mieszkańcy już zdecydowali. Urzędnicy zapewniają, że prezydent weźmie to pod uwagę

Czy pod Wawelem powstanie Muzeum Rzek Krakowskich? Mieszkańcy dali tej nazwie zielone światło. To ma być unikalne miejsce spotkań z historią Wisły, Wilgi czy Rudawy.

Wiemy już, która z propozycji nazwy dla nowej instytucji kultury przy ul. Powiśle 11 najbardziej przypadła do gustu mieszkańcom. W internetowym głosowaniu bezkonkurencyjne okazało się „Muzeum Rzek Krakowskich”.

Nowa placówka, która ma powstać w dawnym pawilonie CORT, będzie opowiadać o Wiśle i innych krakowskich rzekach.

Stworzenie nowego oddziału Muzeum Krakowa u stóp Wawelu to jeden z najnowszych projektów kulturalnych w mieście. 

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Faworyt jest jeden

W ankiecie elektronicznej, która trwała od 20 kwietnia do 6 maja, udział wzięło 476 osób. 

Dominika Jaźwiecka z biura prasowego krakowskiego magistratu wyjaśnia zasady badania: – Mieszkańcy i mieszkanki mogli wybrać spośród 5 propozycji preferowaną przez siebie nazwę. Ankieta nie umożliwiała składania propozycji własnych.

Zdecydowanym zwycięzcą zostało Muzeum Rzek Krakowskich, na które oddano 259 głosów (54%). Pozostałe propozycje zdobyły znacznie mniejsze poparcie: Muzeum „Nurt” – (70 głosów-15%), Przystań Muzeum – (69 głosów - 14%), Muzeum Rzeki – (48 głosów - 10%), Muzeum Rzeki w Mieście – (30 głosów - 6%).

Choć głosowanie wskazuje jasny kierunek, urzędnicy zaznaczają, że proces decyzyjny jeszcze trwa. 

– Wyniki badania opinii, jak i konsultacji społecznych nie są wiążące, niemniej prezydent Aleksander Miszalski zawsze przy podejmowaniu decyzji stara się kierować głosem mieszkańców. W tym przypadku ważny będzie również głos dyrektora Muzeum Krakowa, Michała Niezabitowskiego – dodaje Jaźwiecka.

Prezentacja rewitalizacji Placu Wielkiej Armii Napoleona
Prezentacja rewitalizacji Placu Wielkiej Armii Napoleona
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Dom flisaków i multimedialna Wisła

Nowy oddział ma być czymś więcej niż tylko galerią eksponatów. Projekt zakłada stworzenie nowoczesnej przestrzeni spotkań i edukacji. W planach są wystawy multimedialne, makieta Wisły oraz „Rzeczna Szkutnia”, w której na żywo będą budowane łodzie.

Dyrektor Muzeum Krakowa, Michał Niezabitowski, podkreśla unikalny charakter miejsca, które niegdyś było tętniącym życiem portem. 

– Chcemy, żeby to miejsce stało się magiczne, żeby rzeka powiedziała nam wszystko, co o Krakowie wie. Chcemy też, żeby to był dom flisaków, żeby mieli tam swoją kuchnię i infrastrukturę, gdzie będą mogli odpocząć, płynąc spod Oświęcimia do Gdańska – zaznacza dyrektor.

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Mobilność i przyszłość

Ciekawym elementem placówki będzie jej – mobilność. Dzięki galarowi „Szwajcarka” instytucja ma „wypłynąć poza swoją siedzibę i docierać do odbiorców w innych częściach miasta”. Jak tłumaczy magistrat, ma to być „żywe muzeum”, które aktywnie uczestniczy w kształtowaniu współczesnej historii rzek.

Nowe muzeum ma pełnić także funkcję edukacyjną i społeczną. W jego programie znajdzie się strefa poświęcona bezpieczeństwu nad wodą, a także sala przeznaczona dla inicjatyw mieszkańców
Krakowski magistrat

Na otwarcie placówki Krakowianie będą musieli jeszcze poczekać. Według obecnych planów muzeum ma być gotowe na przełomie 2029 i 2030 roku.

Łącznie przekształcenie dawnego CORT-u w muzeum może pochłonąć ponad 9 mln zł.