Pół roku czekania na jeden raport. Przyszłość placu przy Grodzkiej pod wielkim znakiem zapytania

Pół roku po konsultacjach raport w sprawie przyszłości Placu św. Marii Magdaleny wreszcie trafił do urzędu. W magistracie tłumaczą się z opóźnień.

Konsultacje społeczne dotyczące przyszłości Placu św. Marii Magdaleny zakończyły się 24 kwietnia. Minęła wiosna, minęło lato, nastała jesień – a oficjalnego podsumowania głosu Krakowian wciąż brak. Ile można czekać na jeden dokument? Na ten moment można stwierdzić, że przynajmniej pół roku.

Urząd tłumaczy się z opóźnienia

O powody wielomiesięcznego poślizgu zapytaliśmy w krakowskim magistracie. Jak wynika z uzyskanych przez nas informacji, gotowa analiza od zewnętrznego wykonawcy musiała przejść przez gęste sitowe urzędniczych weryfikacji.

– Raport z konsultacji społecznych został opracowany przez wykonawcę, któremu zlecono przeprowadzenie całego procesu konsultacyjnego. Obecnie trwają czynności związane z jego weryfikacją przez Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie oraz Wydział Dialogu, Konsultacji i Kontaktu Obywatelskiego – poinformowała nas Jolanta Tęcza-Ćwierz z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa.

Przedstawicielka magistratu dodaje, że opóźnienie wynikało z ogromnej ilości spływających wniosków oraz skomplikowanych wymogów formalno-prawnych. 

Ze względu na obszerność materiału, wielość zgłoszonych wniosków oraz konieczność ich szczegółowej analizy, w tym w zakresie uwarunkowań formalnych i konserwatorskich, proces finalizacji dokumentu wymagał dodatkowego czasu. W dniu 26 października zatwierdzony raport został przekazany do UMK.
Tęcza-Ćwierz

Dla osób oczekujących szybkich zmian mamy jednak złe wieści. Mimo otrzymania dokumentu, miasto nie zamierza się spieszyć. – W 2026 roku nie planuje się dodatkowych prac związanych z placem – ucina przedstawicielka biura prasowego.

Plac św. Marii Magdaleny
Plac św. Marii Magdaleny
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Co z pomnikiem ks. Skargi? Ponad 5 tysięcy podpisów na biurku

Największe emocje od samego początku budziła kwestia pomnika znajdującego się na placu. W ankiecie konsultacyjnej urzędnicy wprost zapytali mieszkańców: „Czy pomnik ks. Piotra Skargi jest dobrze dopasowany do historycznej przestrzeni?”. 

Pytanie to wywołało natychmiastową opór i wielką mobilizację pod hasłem „Skarga zostaje!”. Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi zebrało pod petycją w obronie pomnika ponad 5 tysięcy podpisów.

Obrońcy pomnika przypominali, że postać kaznodziei jest nierozerwalnie związana z tym miejscem, gdyż jego szczątki spoczywają w sąsiednim kościele św. Piotra i Pawła. Choć nie sprzeciwiali się wprowadzeniu cienia i zielonych nasadzeń, stawiali twardy warunek: Modernizacja przestrzeni miejskiej nie powinna prowadzić do usuwania z niej ważnych symboli polskiej historii i kultury.

Co na to miasto? Magistrat na razie umywa ręce i dystansuje się od jakichkolwiek gwałtownych ruchów.

– Władze Miasta Krakowa nie podejmują obecnie żadnych wiążących ani jednostronnych rozstrzygnięć w przedmiocie relokacji lub usunięcia pomnika ks. Piotra Skargi z obszaru Placu. Kwestia pomnika została skierowana do odrębnej ścieżki decyzyjnej – podsumowuje Jolanta Tęcza-Ćwierz.

Plac św. Marii Magdaleny
Plac św. Marii Magdaleny
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Odbetonowanie i makieta dawnego kościoła

Przypomnijmy, że głównym celem trwających od wiosny prac było wypracowanie nowej wizji reprezentacyjnego placu, położonego na trasie z Rynku na Wawel. Urzędnicy przedstawili Krakowianom cztery warianty zagospodarowania – od klasycznych (utrzymujących kamienną, reprezentacyjną płytę z akcentami roślinnymi) po nowoczesne i mocno zazielenione, izolujące spacerowiczów od zgiełku ul. Grodzkiej.

Przedmiotem dyskusji było także przywrócenie pamięci o rozebranym na początku XIX wieku kościele św. Marii Magdaleny – np. poprzez zarys bryły w nawierzchni, stacjonarną makietę lub audioprzewodniki.