Czarny serial w nowym parku w Krakowie. Wiadomo, ile będzie kosztowała naprawa
Nowy Park Kolejowy, wybudowany pod estakadą za miliony złotych, po raz kolejny padł ofiarą bezmyślnego wandalizmu. Tym razem chuligani oszczędzili słynny drewniany pociąg do zabawy, ale wyżyli się na placu zabaw. Z „bezpiecznej górki do wspinania” wyrwano płaty miękkiej, amortyzującej nawierzchni, zostawiając w niej głębokie dziury.
Sprawą zniszczeń na terenie nowej przestrzeni rekreacyjnej zajęły się już miejskie służby oraz policja.
– Sprawa zniszczeń w Parku Kolejowym została zgłoszona policji, która będzie prowadzić stosowne czynności. Straty oszacowano na kwotę 5,5 tys. zł brutto, a naprawa zostanie zlecona wykonawcy – poinformowała nas Jolanta Tęcza-Ćwierz z biura prasowego krakowskiego magistratu.
Czarny serial pod estakadami. Mieszkańcy chcą kamer
Dla mieszkańców to niestety żaden przypadek, a kolejny epizod czarnej serii. Inwestycja realizowana wzdłuż torów powstawała w bólach i z opóźnieniami. Gdy pod koniec zeszłego roku drewniany pociąg wreszcie został udostępniony dzieciom, błyskawicznie pokryto ją bazgrołami.
Krakowianie nie kryją irytacji i w mediach społecznościowych wprost wskazują, że do aktów dewastacji dochodzi tam regularnie, co kilka tygodni. Często powtarza się też postulat montażu miejskiego monitoringu, który hamowałby zapędy chuliganów, zwłaszcza w godzinach wieczornych i nocnych.
Urząd odpowiada: Kamery w parku to ostateczność
Wszystko wskazuje jednak na to, że mieszkańcy nie mają co liczyć na montaż kamer nad głowami bawiących się dzieci. Magistrat oficjalnie wyklucza na tym etapie ich instalację w Parku Kolejowym, powołując się na analizy służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.