Kandydatka na prezydenta ustawia priorytety w Krakowie. Skupi się na tych aspektach
Radna Aleksandra Owca, która ogłosiła start w wyścigu o fotel prezydenta Krakowa, złożyła dokumenty potrzebne do rejestracji komitetu wyborczego. Polityczka podkreśla, że długo czekała na ogłoszenie daty wyborów.
– Referendum odbyło się ponad dwa miesiące temu. Od tego czasu Kraków trwa w zawieszeniu. Jedyne, czego się dowiadujemy, to czego nie wyremontujemy, czego nie zbudujemy, jakich możliwości nie wykorzystamy – powiedziała Owca.
Radna wytłumaczyła swoje motywacje do objęcia urzędu prezydenta. Jak mówiła, wierzy w budowę miasta dla ludzi, gdzie można żyć godnie, „a nie wydawać pół pensji na byle klitkę z niekończącą się imprezą za ścianą”.
Wskazała również na dwa inne aspekty, które staną się priorytetem w kampanii wyborczej: stabilny rynek pracy oraz nowoczesny transport.
Aleksandra Owca poinformowała, że niebawem wystartuje zbiórka podpisów pod jej kandydaturą, a szczegółowe informacje będzie można znaleźć w jej mediach społecznościowych.
„Prospołeczna zmiana”
Kandydatkę mocno wspiera drugi lider partii – poseł Adrian Zandberg. – Będzie można w Krakowie zagłosować za rozsądną, prospołeczną zmianą. Za tańszymi mieszkaniami, za inwestycjami w transport publiczny, za miastem, które dba o lokalny rynek pracy, za uczciwą polityką – stwierdził.
Zdaniem Zandberga, tylko Owca jest „kandydatką prawdziwej zmiany”. Zwrócił też uwagę na dysproporcje sił między komitetami wyborczymi. Polityk twierdzi, że inni są sponsorowani przez lobbystów, deweloperów i układy, a do tego posiadają prywatne media.
– Tu będzie kampania po stronie zwykłych ludzi, normalnych ludzi, robiona przez zwykłych, normalnych ludzi. W tej kampanii – jak dodał – liczy się każda rozdana ulotka, każda gazetka i każda godzina rozmów w najbliższym otoczeniu – przekonywał Adrian Zandberg.