Młodzi wskazali, kto powinien rządzić Krakowem. Druga tura dla Gibały i Owcy

Młodzi zdecydowali: w drugiej turze wyborów prezydenta Krakowa widzieliby Łukasza Gibałę i Aleksandrę Owcę. Dopiero na dalszych miejscach są kandydaci związani z dużymi partiami.

Twardy rachunek

Poznaliśmy wyniki prawyborów prezydenta Krakowa, które zorganizowała „Akcja Uczniowska” oraz Młodzieżowa Rada Krakowa w ramach kampanii profrekwencyjnej „Weźże Zagłosuj!”.

– Ponad 3,1 tys. uczniów z 13 krakowskich szkół średnich wystawiło krakowskiej klasie politycznej twardy rachunek – mówi Paweł Mrozek, założyciel „Akcji Uczniowskiej”, współorganizator kampanii „Weźże Zagłosuj!”.

– W szatniach, na korytarzach i przy urnach bez przerwy słyszeliśmy to samo zdanie: „Politycy mają nas gdzieś, nikt nie rozmawia z nami o naszej przyszłości”. Młodzi ludzie czują się w tym mieście całkowicie niewidzialni, a sztaby wyborcze udają, że problemu nie ma – dodaje Mrozek.

Wymowny wynik

W prawyborach Łukasz Gibała zdobył 27,51 proc. głosów, a Aleksandra Owca – 20,04 proc.

Oznacza to, że to właśnie oni zmierzyliby się w drugiej turze.

– Szczególnie wymowny jest inny wynik: aż 8,46 proc. głosów w naszej symulacji okazało się nieważnych. Oznacza to, że „nieważne karty” wyprzedziły aż czterech kandydatów na prezydenta – podkreśla Mrozek.

Kandydat na prezydenta w wyborach przedterminowych
Kandydat na prezydenta w wyborach przedterminowych
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Zauważa, że wielu młodych ludzi oddało pusty lub błędny głos.

– Czy to dlatego, że zagubili się w szumie politycznej kampanii, czy dlatego, że nie znaleźli w programach niczego, co odpowiadałoby na ich potrzeby. Nazwałbym to głośnym krzykiem frustracji – dodaje Mrozek.

Przypomina, że kampania „Weźże Zagłosuj!” powstała właśnie po to, by odpowiadać na ten problem poprzez edukację obywatelską i zwiększanie wiedzy młodych mieszkańców na temat wyborów. 

– Jako organizatorzy deklarujemy, że nie interesują nas partyjne barwy ani polityczne gry, lecz przekazywanie konkretnych informacji dotyczących udziału w wyborach – twierdzi Mrozek.

Banery i walka o procenty

Sztaby wyborcze wydają setki tysięcy złotych na banery i walczą o każdy ułamek procenta, podczas gdy – naszym zdaniem – nie dostrzegają rosnącego znaczenia młodych wyborców – dodaje Mrozek.

Jego zdaniem młode pokolenie trzyma w rękach klucz do magistratu. 

– Jeśli 27 września masowo pójdziemy do urn, to my zdecydujemy, kto zostanie prezydentem Krakowa. Apelujemy do kandydatów: zauważcie młodych ludzi, zaproponujcie nam własną wizję krakowskiej polityki edukacyjnej i młodzieżowej. Odwagi – dodaje Mrozek.

Kandydatka na prezydenta miasta w wyborach przedterminowych
Kandydatka na prezydenta miasta w wyborach przedterminowych
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Twierdzi, że prawybory to dla młodych twarda lekcja sprawczości i edukacji obywatelskiej.

– Widzieliśmy w szkołach dużą frekwencję, ale też zagubienie młodych w szumie krakowskiej kampanii. Wielu z nich pyta, czy w ogóle warto iść na wybory: to realny problem Krakowa i naszym zdaniem, jedna z przyczyn tak dużej liczby niezdecydowanych w sondażach – twierdzi.

Jego zdaniem młodzi ludzie mają dość bycia ignorowanymi i oczekują konkretnych postulatów.