Raz na wozie, raz pod wozem, czyli sondażowy zawrót głowy

Różnice pomiędzy sondażami są radykalne. Łukasz Gibała apeluje do swoich wyborców, a przedstawiciele PiS-u wierzą w program wyborczy Michała Drewnickiego.

Wewnętrzny sondaż

Sztab Łukasza Gibały z Krakowa dla Mieszkańców miał zlecić wewnętrzny sondaż dotyczący przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa. 

Jak dowiadujemy się nieoficjalnie, wyniki badania dotarły do jego działaczy w ostatnich dniach.

Według osoby ze sztabu, która zna kulisy sprawy, sondaż miała przeprowadzić pracownia Opinia24 na grupie około tysiąca osób.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że w przypadku tego badania w pierwszej turze Łukasz Gibała miał uzyskać 30 proc. poparcia, Monika Piątkowska – 20 proc., Daria Gosek-Popiołek – 14 proc., Michał Drewnicki – 10 proc., Jan Hoffman – 9 proc., Aleksandra Owca – 9 proc., a Michał Klimek – 3 proc. Sławomir Pietrzyk miał uzyskać wynik poniżej jednego procenta.

W przypadku drugiej tury, według tych samych informacji, Gibała miałby wygrać z Moniką Piątkowską, uzyskując 60 proc. poparcia.

Kandydat na prezydenta w wyborach przedterminowych
Kandydat na prezydenta w wyborach przedterminowych
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Problem w tym, że wyniki sondaży dotyczących Krakowa są bardzo rozbieżne.

Z jednej strony mamy nieoficjalne jak na razie badanie, które daje Giba­le 30 proc. w pierwszej turze i wyraźną przewagę w drugiej. 

Z drugiej strony jest najnowszy sondaż IBRiS, przeprowadzony 7 i 8 września na grupie tysiąca mieszkańców Krakowa, w którym różnica między Gibałą a Piątkowską wynosi zaledwie 0,5 pkt proc.

Według tego badania, opublikowanego przez portal naTemat.pl, na Łukasza Gibałę chce zagłosować 17,6 proc. badanych, a na Monikę Piątkowską 17,1 proc.

W poprzednim badaniu IBRiS z 24 sierpnia Gibała miał 21 proc., a Piątkowska 12,1 proc.

Sama osoba z otoczenia Łukasza Gibały przyznaje, że w sztabie nie przywiązują zbyt dużej wagi do sondaży, właśnie ze względu na duże rozbieżności między poszczególnymi badaniami.

20 proc. niezdecydowanych

Łukasz Pawłowski, prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej przekonuje, że może się wypowiadać jedynie o sondażach, które zostały opublikowane i pod którymi ktoś się podpisał.

Twierdzi, że sztaby mogą nawet wymyślać wyniki, żeby pokazać, że są faworytami.

Jak na sprawę patrzą w Prawie i Sprawiedliwości?

Monika Piątkowska z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem
Monika Piątkowska z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem

– Sondaż IBRiS pokazuje, że aż 20 proc. wyborców w Krakowie jest niezdecydowanych. Jesteśmy przekonani, że to są ci wyborcy, którzy szukają wciąż najlepszego programu dla siebie i dla miasta oraz że Michał Drewnicki przekona ich do swojego – komentuje Maciej Michałowski, radny miejski Prawa i Sprawiedliwości.

– Jesteśmy też pewni, że trudno będzie ich do siebie przekonać pani Piątkowskiej, która z dnia na dzień staje się coraz bardziej nerwowa i opryskliwa w stosunku do swoich rozmówców, w stosunku do Krakowian – przekonuje Michałowski.

W sondażu IBRiS Michał Drewnicki znalazł się na trzecim miejscu. Wskazało go 13,2 proc. ankietowanych. W poprzednim badaniu kandydat Prawa i Sprawiedliwości uzyskał 10,7 proc.

Pytania zadaliśmy przedstawicielowi Moniki Piątkowskiej: czekamy na odpowiedzi.