„Epidemia kolesiostwa” wraca w Krakowie. Owca uderza w ekipę Piątkowskiej

– Szef pani sztabu jest radnym miasta i równocześnie ma stołki w dwóch różnych województwach – mówiła podczas debaty Aleksandra Owca. Piotr Moskała zaprzecza i wskazuje na swoje doświadczenie.

Przechowalnia dla kolegów

Argumentem za odwołaniem Aleksandra Miszalskiego z funkcji prezydenta drugiego największego miasta w Polsce była m.in. tzw. epidemia kolesiostwa.

Mieszkańcy i społecznicy krytykowali polityka Platformy Obywatelskiej za to, że obsadza stanowiska w miejskich strukturach kolegami z partii.

Ekipa Miszalskiego szła do wyborów z hasłami transparentności na sztandarach, ale bardzo szybko wcieliła w życie starą, krakowską prawdę: przejrzystość kończy się tam, gdzie zaczyna się podział stanowisk. Miejskie spółki, kiedyś nazywane „przechowalniami dla ludzi Majchrowskiego”, dziś stały się łupem wojennym.
Oficjalna strona Krakowa dla Mieszkańców

Tzw. epidemia kolesiostwa stała się jednym z kluczowych tematów w kampanii referendalnej.

Teraz powróciła przy okazji zbliżających się wielkimi krokami przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa. Sprawę odgrzała Aleksandra Owca, kandydatka partii Razem.

Kandydatka na prezydenta miasta Aleksandra Owca
Kandydatka na prezydenta miasta Aleksandra Owca
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Na czym polega jej zdaniem epidemia kolesiostwa?

– Radni pracujący w kilku województwach, partyjni działacze w poszczególnych spółkach – wskazywała w debacie „Super Expressu”, w której wzięła też udział Monika Piątkowska: popierana m.in. przez premiera Polski Donalda Tuska. Owca zwróciła się bezpośrednio do niej:

– Mówiła pani o zatrudnianiu ekspertów. Moje pytanie jest proste: czy gdyby została pani prezydentką, to czy zwolni pani tych ludzi, partyjnych działaczy, którzy za siedzenie na kanapie pobierają publiczną pensję, czy może będzie pani kontynuować epidemię kolesiostwa? – dopytywała Piątkowską Aleksandra Owca.

– Cudowne pytanie, ślicznie dziękuję – odpowiedziała senatorka.

Epidemię kolesiostwa określiła mianem dętej afery. Zapewniła, że chce współpracować z fachowcami oraz ekspertami ze świata biznesu, nauki, ale także z pracownikami krakowskiego magistratu i spółek miejskich, którzy, jak podkreśliła, przez lata pracowali dla Krakowa.

– Dokonam przeglądu. Jeśli będą takie osoby, o których pani radna powiedziała, bez względu na to, czy mają legitymację, czy jej nie mają, które nie pracują i siedzą na kanapie, to takie osoby na pewno ze mną pracować nie będą – zapewniła Piątkowska.

– To jest niesamowita bajka, biorąc pod uwagę, że szef pani sztabu jest radnym miasta i równocześnie ma stołki w dwóch różnych województwach – zripostowała radna Owca.

Miała na myśli Piotra Moskałę, wiceprzewodniczącego klubu Koalicji Obywatelskiej w Radzie Miasta Krakowa.

Przebywa na bezpłatnym urlopie

Z oświadczenia majątkowego, które radny Moskała złożył na koniec 2025 roku wynika, że jest zatrudniony m.in. w Instytucie Zootechniki – Państwowym Instytucie Badawczym. Wskazał jednak, że przebywa tam na bezpłatnym urlopie.

– Zatem nie pobieram z instytutu żadnego wynagrodzenia – zapewnił nas Moskała.

Wskazał, że został w nim zatrudniony w 2008 roku.

– Przez 17 lat przechodziłem kolejne szczeble pracy zawodowej, począwszy od stanowiska młodszego specjalisty aż do stanowiska pełnomocnika dyrektora ds. komunikacji – dodaje.

– Nie jest więc prawdą, jak próbują sugerować niektóre osoby, że zostałem zatrudniony w instytucie po ostatnich wyborach – podkreśla radny.

Zauważa, że w 2008 roku wziął udział w otwartym naborze. 

– W wyniku tego naboru zostałem zatrudniony z wynagrodzeniem w wysokości 1600 zł brutto – wskazuje.

Nikt nie proponował mu pracy

Z oświadczenia wynika, że Piotr Moskała jest też członkiem zarządu Małopolskiej Hodowli Roślin.

W sierpniu 2024 roku Krajowa Grupa Spożywcza ogłosiła otwarte postępowanie kwalifikacyjne na stanowisko członka Zarządu MHR. Sam zgłosiłem swoją kandydaturę – nikt nie proponował mi tej pracy poza procedurą konkursową.
Piotr Moskała, odpowiedź dla LoveKraków.pl

W efekcie postępowania został powołany na stanowisko członka zarządu.

– Nie mam wiedzy, które konkretnie przesłanki przesądziły o wyborze mojej kandydatury, ponieważ postępowanie kwalifikacyjne było prowadzone przez komisję i to ona dokonywała oceny kandydatów – zapewnia nas radny.

– Mogę natomiast wskazać, z jakim wykształceniem i doświadczeniem przystępowałem do konkursu. Mam ponad 20-letnie doświadczenie zawodowe w sektorze rolniczym, a także w zarządzaniu i nadzorze – podkreśla.

Piotr Moskała ukończył m.in. pięcioletnie, dzienne studia magisterskie na Wydziale Ogrodniczym Akademii Rolniczej w Krakowie.

Nie widzi żadnych podstaw do twierdzenia, że o jego powołaniu zdecydowały „znajomości”.

W oświadczeniu majątkowym za 2025 rok podał, że jako członek zarządu MHR osiągnął dochód w wysokości ponad 252 tys. złotych.

Donald Tusk i Monika Piątkowska w Krakowie
Donald Tusk i Monika Piątkowska w Krakowie
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Zasiadał w radzie nadzorczej

Skąd w wypowiedzi Aleksandry Owcy mowa o dwóch województwach?

Z pomocą znów przychodzi oświadczenie majątkowe: krakowski radny wpisał tam, że jest też członkiem rady nadzorczej Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki PIB – Kołbacz.

To spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Zakład znajduje się na terenie gminy Stare Czarnowo w województwie zachodniopomorskim.

– Funkcja członka rady nadzorczej Zakładu Doświadczalnego była naturalnie związana z moją aktywnością zawodową w Instytucie Zootechniki. Funkcję tę przestałem pełnić ponad pół roku temu – zauważył Moskała.

W oświadczeniu za 2025 roku podał, że jako członek rady nadzorczej osiągnął dochód w wysokości ponad 53 tys. złotych.

Piotr Moskała zaznacza: – Nie zamierzam wdawać się w polemikę z krytyką opartą na domysłach i insynuacjach. Ja opieram się na faktach i do faktów się odnoszę. Każdy może to zweryfikować.

Zapewnia, że Małopolska Hodowla Roślin jest jego jedynym miejscem pracy zawodowej.

– Pojawiające się sugestie, że „mam stołki w dwóch różnych województwach”, są po prostu nieprawdziwe – dodaje radny.

Odbiera je jako próbę zdyskredytowania go w związku z pełnioną funkcją szefa sztabu wyborczego Moniki Piątkowskiej.

Nie widzi również podstaw do łączenia jego zatrudnienia z tym, kto sprawuje władzę w Krakowie czy w Polsce.


Spięcie między Owcą a Piątkowską

W trakcie debaty Aleksandra Owca kontynuowała:

– Mamy epidemię, a pani nie odpowiedziała na pytanie, czy osoby takie jak pani szef sztabu zachowują się etycznie i czy jest dla nich miejsce w pani towarzystwie.

Po chwili przyniosła biały stołek, który położyła obok Moniki Piątkowskiej. Senatorka skrytykowała takie zachowanie i wyraziła nadzieję, że ktoś z prowadzących „gadżet” zabierze.

W odpowiedzi na nasze pytania Aleksandra Owca zauważa, że radny Moskała był bohaterem artykułu „Gazety Wyborczej” pt. „Tłuste koty koalicji w Krakowie. Działacze PO i PSL z wysokimi pensjami”, który ukazał się 6 października 2025 roku.

Piotr Moskała
Piotr Moskała
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

– Z tego samego artykułu dowiedzieliśmy się, że przewodniczący Rady Miasta Krakowa ma stanowiska w trzech publicznych jednostkach w dwóch województwach, a inni radni Koalicji Obywatelskiej mają zatrudnienie m.in. w Kopalni Soli w Wieliczce czy GDDKiA – dodaje Owca.

– Te działania nie są oczywiście nielegalne, ale są moim zdaniem przykładami obrzydliwego zepsucia polskiej polityki, gdzie zwycięzcy wyborów traktują powierzony sobie w opiekę majątek publiczny jak paśnik dla kolegów – przekonuje.

Przyznaje, że oczywiście „nie da się wszystkich tych patologii wyciąć z poziomu miasta”. 

– Jako Razem postulujemy np. całkowitą likwidację rad nadzorczych w spółkach samorządowych, ale to wymaga zmian ustawowych – wskazuje radna.

Jednocześnie zapewnia, że na poziomie miasta są możliwe konkretne rozwiązania.

Twierdzi, że jeśli zostanie prezydentką, wprowadzi przejrzyste rekrutacje na miejskie stanowiska i skończy z zatrudnianiem radnych w miejskich spółkach i instytucjach.